Inter szykuje rewolucję Chivu: nowy kontrakt i zmiana na 4-2-3-1
W Interze już teraz zaczyna się patrzeć dalej niż tylko na finisz walki o scudetto i Puchar Włoch. Jak informuje La Gazzetta dello Sport, pierwszym ruchem ma być zaproszenie Cristiana Chivu do klubowej siedziby po zakończeniu sezonu, aby podpisać nowy kontrakt obowiązujący do czerwca 2028 roku. Rozmowy formalnie jeszcze nie ruszyły, ale po obu stronach nie ma żadnych wątpliwości co do porozumienia.
Rumun później przekaże swoje wytyczne dotyczące budowy drużyny na przyszły sezon. Już wcześniej chciał mocno odmienić oblicze zespołu, jednak musiał się dostosować do realiów rynku: Koné został zatrzymany przez Romę, Lookman został zablokowany przez Atalantę, a eksplozja formy Esposito podpowiedziała, by pozostać przy systemie 3-5-2. Główne założenia transferowe jednak się nie zmieniły: Inter może przejść na 4-2-3-1, z Koné i Diabym wciąż na liście celów, przy jednoczesnym poświęceniu Bastoniego. Do rozstrzygnięcia pozostaje też kwestia Calhanoglu, któremu został tylko rok kontraktu.
Budżet transferowy nie powinien przekroczyć 40 milionów euro, ale wraz z wygasającymi umowami Sommera, Acerbiego, De Vrija, Darmiana i Mkhitaryana dojdzie również do obniżenia klubowej listy płac. Do tego dochodzą potencjalne sprzedaże: Bastoni, jeśli odejdzie, powinien przynieść co najmniej 50 milionów euro, Dumfries ma w kontrakcie klauzulę w wysokości 25 milionów, Frattesi może zostać sprzedany za podobną kwotę, podobnie jak Luis Henrique. Josep Martinez także powinien zakończyć nerazzurri epizod, a od dawna głównym kandydatem do obsady bramki jest Vicario, z młodym, perspektywicznym golkiperem w roli zmiennika.
Wśród innych nazwisk pojawia się Palestra, o ile Atalanta nie przesadzi z oczekiwaniami finansowymi, natomiast do defensywy rozważani są Gila i Solet. W ataku wszystko może pozostać po staremu, chyba że za Thurama wpłynie kolejna oferta na poziomie co najmniej 50 milionów euro.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Młody
8 kwietnia 2026 | 12:57
Oddajemy/sprzedajemy ważnych zawodników jak Hakan czy Bastoni (co nie musi być aż takie złe w długiej perspektywie) ale za to nie przewija się żadne nazwisko, które byłoby skrojone na miare tego klubu, znowu szukamy półśrodka z nadzieją, że odpali. Pachnie banter erą
pdd
8 kwietnia 2026 | 13:09
I ta różnica będzie się tylko pogłębiać, angielskie kluby, czołówka w Hiszpanii, Bayern czy PSG płacą zawodnikom nawet 2 razy więcej niż my, robią transfery za 50-100mln za jednego zawodnika. A tutaj mamy informację o budżecie transferowym na poziomie 40mln... Także banter era, ale wymuszona przez pojebany rynek piłkarski.
Enlilnadinapli
8 kwietnia 2026 | 16:54
Czyżby ktoś się zafascynował Bayernem Monachium, że chce grać takim ustawieniem? Kogo jak kogo ale Palestrę to na pewno warto sprawdzić w Interze, tylko że on za małą kasę nie zostanie sprzedany.
Reklama