Lautaro Martinez może powtórzyć wyczyn Viallego w klasyfikacji strzelców
Król strzelców Serie A z dorobkiem poniżej 20 goli nie pojawił się od 1991 roku, kiedy Gianluca Vialli wygrał klasyfikację z 19 trafieniami. Dziś na szczycie tej samej tabeli jest Lautaro Martinez z 16 bramkami, ale kapitan Nerazzurrich leczy kontuzję i wróci dopiero pod koniec kwietnia. Argentyńczyk ma wciąż pięć goli przewagi nad Tasosem Douvikasem z Como i celuje w tron, który należał już do niego dwa sezony temu, gdy Inter sięgnął po mistrzostwo z drugą gwiazdką.
Corriere dello Sport zwraca jednak uwagę, że ogólnie w Serie A widać wyraźny spadek liczby goli. Po 32 kolejkach padły 782 bramki, o 43 mniej niż rok temu. To drugi najgorszy wynik cząstkowy od sezonu 2004/05, czyli od momentu przejścia ligi na format z dwudziestoma zespołami. Gorzej było tylko w rozgrywkach 2010/11, kiedy na tym etapie było 779 trafień, a sezon zakończył się bilansem 955 goli.
Przy obecnym tempie rozgrywek prognoza mówi o 928 bramkach na koniec sezonu, co byłoby najsłabszym rezultatem w erze trzech punktów za zwycięstwo.
- Winą obarcza się także niewielką liczbę zawodników z dwucyfrowym dorobkiem. Obecnie jest ich tylko ośmiu: Lautaro, Thuram, Hojlund, Malen, Douvikas, Davis, Nico Paz i Yildiz. Kolejny mało optymistyczny sygnał: w czołowej dziesiątce strzelców nie ma ani jednego Włocha.
Na łączną liczbę bramek w Serie A wpływa również wyjątkowo dużo bezbramkowych remisów. Do tej pory zanotowano 28 wyników 0:0, co stanowi 8,8 procent wszystkich meczów. To tyle samo, ile w całych poprzednich rozgrywkach, choć do końca obecnego sezonu pozostało jeszcze 60 spotkań.
Dla porównania w Premier League obecnie jest 24 bezbramkowe remisy, ale tam ponad połowa meczów kończy się rezultatem z 2 lub 3 golami. We Włoszech natomiast aż 53,5 procent spotkań to pojedynki z mniej niż dwoma trafieniami. W Ligue 1 zanotowano dotąd 21 wyników 0:0, w La Liga 13, a w Bundeslidze 11.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi





Reklama