Ponad 4 tysiące kibiców Como na San Siro na mecz z Interem
Como jutro gra o zapisanie się w klubowej historii, a biało-błękitni kibice nie zawodzą. Zespół Cesca Fabregasa spróbuje sprawić sensację na San Siro, wyeliminować Inter na jego terenie i wywalczyć awans do finału Pucharu Włoch – osiągnięcie o wręcz legendarnym wymiarze dla klubu znad jeziora, który w niemal 120-letnich dziejach nigdy nie zaszedł tak wysoko.
Na to wydarzenie fani Como szykują prawdziwy najazd na Mediolan, zamierzając zabarwić klubowymi barwami 45 kilometrów dzielących miasto Alessandro Volty od stadionu Giuseppe Meazzy. Jak informuje dziennik „Il Giorno”, na trybunach zasiądzie aż 4300 sympatyków Nico Paza i jego kolegów, a bilety na sektor gości są praktycznie wyprzedane.
Jeśli chodzi o skład, wiele wskazuje na to, że Como wybiegnie w identycznej jedenastce jak w ostatnim ligowym starciu z Nerazzurri na Sinigaglii, zakończonym szalonym wynikiem 4:3 dla mediolańczyków. W wyjściowym składzie ponownie powinniśmy zobaczyć Alexa Vallego, który tamtego wieczoru zdobył swoją pierwszą bramkę w karierze, ustawionego na lewej stronie defensywy za Martinem Baturiną, a także Paza i Assane Diao, mających dużą swobodę poruszania się w przedniej formacji.
Jak podkreśla „Il Giorno”, kluczowa będzie również strategia Fabregasa: czy zdecyduje się na ostrożniejsze, zachowawcze podejście, jak w zremisowanym pierwszym meczu półfinałowym, czy też postawi na odważną, ofensywną grę, jak w grudniowym spotkaniu na San Siro, kiedy to Inter także czterokrotnie trafił do siatki.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama