Chivu podkręca koncentrację przed rewanżem z Como
Operacja Como nabiera tempa. Choć entuzjazm związany ze Scudetto, praktycznie już w zasięgu ręki, rośnie z dnia na dzień, w szatni Interu nikt nie myśli o rozluźnieniu przed kluczowym meczem tego sezonu. Jutro wieczorem na San Siro Nerazzurri zagrają rewanżowy półfinał Pucharu Włoch z Como (pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0), a Cristian Chivu nie chce dopuścić do najmniejszego spadku koncentracji.
Właśnie dlatego dziś rano szkoleniowiec nie tylko długo trzymał drużynę na murawie, ale też opóźnił wyjście zawodników z szatni w porównaniu ze zwyczajowym harmonogramem, ponieważ chciał z nimi spokojnie porozmawiać, co przekazało Sportmediaset. Celem było jedno: zaszczepić w zespole pełne skupienie na jutrzejszym spotkaniu.
Jeśli chodzi o przewidywany skład, pewne jest, że zabraknie Alessandro Bastoniego i Lautaro Martineza. W pełni sił jest za to Bisseck, który dziś odbył już trzeci trening z resztą grupy, ale przynajmniej od pierwszej minuty nie powinien być ryzykowany. Dlatego w defensywie w roli środkowego stopera ma zagrać Francesco Acerbi, a po jego bokach ustawieni zostaną Manuel Akanji i Carlos Augusto.
W ataku szykuje się klasyczny dylemat personalny: obok Marcusa Thurama wystąpi albo Ange Bonny, albo Pio Esposito. Ostateczną decyzję Chivu podejmie jutro rano, gdy zespół spotka się na lekkich zajęciach poprzedzających mecz.
Źródło: fcinternews.it

Kejmo






Reklama