Lautaro wraca do grupy. Z Parmą zagra tylko epizod
Lautaro Martinez już jutro ma wrócić do zajęć z resztą drużyny na wznowieniu treningów. Jak informuje „La Gazzetta dello Sport”, będzie to pierwszy etap tygodniowego planu, który ma doprowadzić argentyńskiego napastnika do występu przeciwko Parmie. Chodzi jednak tylko o wejście z ławki, bo nadrzędnym celem pozostaje finał Pucharu Włoch zaplanowany na 13 maja, na który Lautaro chce być przygotowany w stu procentach.
Argentyńczyk bardzo zależy jednak na tym, by być do dyspozycji trenera już na spotkanie, które w razie zwycięstwa dałoby Interowi matematyczną pewność zdobycia dwudziestego pierwszego Scudetto. Przy innej sytuacji w tabeli byłby gotowy zaryzykować i zagrać już przeciwko Torino, ostatecznie pojechał do Piemontu tylko po to, by wspierać kolegów z zespołu z ławki rezerwowych.
Lautaro goni także kilka indywidualnych celów. Obecnie prowadzi w klasyfikacji strzelców z dorobkiem 16 goli, choć w miniony weekend jego przewaga nad rywalami stopniała. W pościgu za nim są między innymi jego klubowy kolega Marcus Thuram, który ma już 12 trafień, a także Douvikas i Nico Paz, również z 12 bramkami na koncie. Do tego dochodzi jeszcze jedno wyzwanie: możliwy dublet Scudetto–Puchar Włoch. To oczywiście cel całej drużyny, ale taki sukces wyniósłby Argentyńczyka do klubowego panteonu, obok innego legendarnego środkowego napastnika w historii Nerazzurrich, Diego Milito.
Niedziela może przynieść jeszcze jedno wydarzenie, na które kibice czekają od bardzo dawna. Inter nie przypieczętował bowiem mistrzostwa Włoch w meczu rozegranym u siebie na San Siro od 1989 roku, kiedy pokonał Napoli 2:1. Dwa lata temu Nerazzurri zapewnili sobie tytuł po zwycięstwie nad Milanem, ale formalnie jako gospodarzem był wtedy klub „rossonero”. Później tricolore zdobywali już tylko „w fotelu” lub w spotkaniach wyjazdowych.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Reklama