Bastoni wraca do składu i celuje w trzecie scudetto z Interem
Alessandro Bastoni jest gotów wrócić do wyjściowego składu i sięgnąć po swoje trzecie scudetto z Interem. Dopiero później przyjdzie czas na rozmowy o przyszłości, choć przekaz płynący z klubu pozostaje jasny: nikt nie jest na wyprzedaży, a już na pewno nie Basto.
Po trzech opuszczonych meczach między ligą a Pucharem Włoch stoper Nerazzurrich jest gotów znów wejść na pełne obroty. Jak informuje „Corriere dello Sport”, Alessandro Bastoni dochodzi do siebie pod względem fizycznym i motorycznym po problemach z kostką i piszczelem, które nękały go w ostatnich tygodniach. Dziennik przypomina, że już tydzień temu został powołany na spotkanie w Turynie, gdzie Cristian Chivu planował dać mu kilkanaście minut, jednak przebieg meczu wymusił inne decyzje szkoleniowca.
Teraz jednak, po kolejnych dniach treningów z drużyną, sztab medyczny i trenerzy nie widzą już żadnych przeszkód. Bastoni jest gotów odzyskać swoje miejsce na lewej stronie trójki obrońców lidera Serie A, i to przed własną publicznością, w wieczór, który może przynieść Interowi matematyczne potwierdzenie zdobycia dwudziestego pierwszego tytułu mistrza Włoch.
Dla Bastoniego będzie to trzecie scudetto wywalczone w barwach Interu. Do tego dochodzą już trzy Superpuchary Włoch i dwa Puchary Włoch, a 13 maja obrońca stanie przed szansą, by w finale krajowego pucharu z Lazio wywindować swój bilans trofeów w Nerazzurrich aż do dziewięciu.
Dopiero po zakończeniu sezonu, gdy emocje opadną, w klubie na spokojnie wróci temat jego przyszłości. Ta wciąż pozostaje niepewna, ale daleko jej do przesądzonej. Działacze Interu czekają, by przekonać się, czy sygnały płynące z Hiszpanii i zainteresowanie Barcelony przerodzą się w realne negocjacje. Na razie w Mediolanie nikt nie zamierza się spieszyć ani panikować.
W dodatku Katalończycy zostali już jasno uprzedzeni: gwiazdy Interu nie są wystawione na promocję. Żeby w ogóle skłonić klub z Mediolanu do wysłuchania oferty za Bastoniego, potrzebna będzie propozycja naprawdę poważna, bliższa 70 niż 60 milionom euro.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi




Reklama