Lautaro: potrzebna była świeża atmosfera, Chivu świetnie odnowił Inter

4 maja 2026 | 00:24 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady3 min. czytania

Lautaro Martinez stanął przed kamerami DAZN jako symbol obecnego Interu, piłkarz, który za wszelką cenę chciał być na murawie podczas świętowania Scudetto po zwycięstwie z Parmą. Głos zabrał kapitan Nerazzurrich.

- To był trudny sezon, nie było łatwo ruszyć znowu po tym, co wydarzyło się w zeszłym roku. Mniej więcej do pewnego momentu liga była bardzo wyrównana, a potem w decydującym sprincie udało nam się zrobić różnicę. To były długie i wymagające rozgrywki, nie brakowało problemów, ale ostatecznie wygraliśmy je w pełni zasłużenie.

- Komu dedykuję to scudetto? Moim rodzicom, moim dzieciom, mojej żonie, moim krewnym, którzy dziś przylecieli z Argentyny, oraz moim dziadkom, którzy są w niebie, ale zawsze mi towarzyszą.

Sezon jak z podręcznika dla kapitana, zaczęty w momencie, gdy trzeba było odbudować zespół. W Charlotte byłeś wobec kolegów bardzo wymagający, ale ostatecznie to ty miałeś rację. Traktujesz to jak rewanż?

- W tamtej chwili powiedziałem to, co czułem i co nosiłem w sobie. To nie było wcześniej zaplanowane, po prostu widziałem rzeczy, które mi się nie podobały, i wtedy powiedziałem, co myślę. Taki już jestem. Dziś jest tylko radość z wykonanej pracy: nie było łatwo wystartować na nowo po ostatnim, bardzo trudnym sezonie, w którym przegraliśmy każdy możliwy trofeum. Jestem szczęśliwy z tego osiągnięcia, to był dla nas cel absolutnie kluczowy. Na początku może nie stawiano nas w roli faworytów, ale pracowaliśmy niesamowicie ciężko i zrobiliśmy coś naprawdę ważnego.

Jesteście wzorem drużyny wybiegającej w przyszłość?

- Z pewnością. To wy możecie tak o nas mówić, my od lat wykonujemy wielką pracę również w Europie, o czym świadczą dwie finałowe edycje Ligi Mistrzów. To, co robimy, jest bardzo ważne, musimy iść tą samą drogą, bo kiedy wygrywasz, chcesz dalej wygrywać. Piękno tego sportu polega na tym, by docierać do celu. W tak wyrównanych rozgrywkach potrafiliśmy pozostać skupieni jako grupa. To właśnie zespół jest dla mnie najważniejszą rzeczą, którą zabieram ze sobą.

Jak bardzo pomógł wam Chivu i na czym polegała jego rola?

- Spisał się znakomicie, wnosząc nowe energie i entuzjazm, sprawiając, że każdy czuł się częścią projektu. Nawet jeśli z Simone Inzaghim przeżyliśmy cztery niesamowite lata, w których zawsze byliśmy do dyspozycji, w tym sezonie potrzebna była zmiana powietrza, bo tak już musiało być. Ostatecznie Chivu dał nam nową energię i to przyniosło wszystkim ogromną satysfakcję, a to liczy się najbardziej.

Masz jeszcze miejsce w gablocie na kolejne trofea?

- Miejsce zawsze się znajdzie, gdy wygrywasz, najważniejsze jest chcieć wygrywać dalej. Taka jest moja mentalność i mentalność Interu. Jestem dumny, że mogę nosić tę koszulkę.

Źródło: fcinternews.it

M12 FUEL™ Subkompaktowa wiertarko-wkrętarka z udarem Milwaukee 4933479870 - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich