Mourinho: wybieram Milito, odejście z Interu było najtrudniejsze

9 maja 2026 | 13:51 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady4 min. czytania

José Mourinho podczas krótkiej wizyty w Mediolanie wrócił wspomnieniami do swoich lat w Interze, przyznał, że odejście z klubu było najtrudniejszą decyzją w karierze, a zapytany o wybór między Lautaro Martínezem a Diego Milito bez wahania wskazał Argentyńczyka z czasów Triplete.

Od jak dawna brakowało go w Mediolanie? Portugalczyk przyznał, że długo: ostatni raz był tu jako trener Romy, dwa lata temu. Teraz znów pojawił się w dobrze sobie znanym mieście, udzielając obszernego wywiadu magazynowi Sport Week.

Zapytany o trzy ulubione miejsca w Mediolanie, Mourinho podkreślił, że tak naprawdę niewiele miał okazji, by to miasto naprawdę poznać. Wymienił jednak stadion San Siro, który był jego domem i dał mu mnóstwo radości, hotel Principe di Savoia, gdzie zatrzymał się, gdy przyjechał podpisać kontrakt z Interem, oraz Duomo jako miejsce świętowania po zwycięstwach, gdzie najmocniej czuł, że wykonał swoją pracę dobrze. Zaznaczył przy tym, że mieszkał w Cernobbio, całe dnie spędzał w ośrodku treningowym w Appiano Gentile, a szkoła jego dzieci znajdowała się w Lugano, więc jego codzienne życie nie toczyło się w samym Mediolanie. Przyznał nawet, że nigdy nie zwiedził Zamku Sforzów.

- Urodziłem się w domu, a tego dnia mój ojciec, piłkarz, miał mecz. W momencie porodu wrócił do domu razem z całą drużyną, zobaczył mnie, a potem pojechał grać. Kto wie, może dlatego zdecydowałem się zostać trenerem.

Mourinho opowiedział także, dlaczego wybrał zawód szkoleniowca. Przypomniał, że był asystentem Louisa van Gaala w Barcelonie. Gdy Holender postanowił odejść z klubu, by objąć reprezentację swojego kraju, Portugalczyk stanął przed wyborem: szukać kolejnego szefa czy zaryzykować i samodzielnie przejąć drużynę.

- Zdecydowałem, że to jest moment, żeby zaryzykować.

Na pytanie o najtrudniejszą decyzję w karierze trenerskiej odpowiedź była natychmiastowa.

- Odejście z Interu.

Dopytywany, czy dziś podjąłby ją ponownie, Mourinho nie miał wątpliwości.

- Tak, bo z Interem właśnie wygrałem Ligę Mistrzów, po mistrzostwie i Pucharze Włoch w tym samym sezonie, a to było naprawdę wyczerpujące. Dlatego poszedłem do Realu Madryt.

Były trener Nerazzurrich został również zapytany o Cristiana Chivu, jednego z bohaterów potrójnej korony, który szybko wspiął się po szczeblach kariery trenerskiej.

- Kiedy grał, nie był trenerem na boisku, jeśli o to panu chodzi. I nie jest tak, że wczoraj przestał grać, a dziś nagle zaczął trenować. To nie była jakaś samorodna eksplozja. Przeszedł drogę szkoleniową, prowadził Primaverę Interu przez trzy sezony, przygotował się, wykonał świetną pracę w Parmie na swojej pierwszej ławce w dorosłej piłce. W tym sezonie miał trochę „gwiazdkę”, bo żadna z innych drużyn nie była naprawdę silnym konkurentem w walce o scudetto. Nie udało się Napoli, Milan jest w fazie przejściowej, Juve też, ale zwycięstwo daje ci wiarygodność.

Mourinho został też poproszony o wskazanie piłkarza z obecnego Interu, którego najchętniej widziałby w swojej drużynie z sezonu 2009/2010. Portugalczyk podkreślił, że bardzo lubi wielu zawodników obecnej ekipy, ale jednocześnie stwierdził, że nikt z nich nie miałby miejsca w zespole od Triplete.

Naturalnym porównaniem dla kibiców jest dziś zestawienie Lautaro Martíneza z Diego Milito. Dla Mourinho wybór jest jasny.

- Wolę Milito. Kocham Lautaro, ale Milito kocham trzy razy bardziej, bo mówię o jednym z ludzi od Triplete. Milito był jednym z tych, którzy dali mi najwięcej.

Portugalczyk odniósł się również do głośnej w ostatnich latach dyskusji między zwolennikami „pięknej gry” a tymi, którzy ponad wszystko stawiają wynik.

- Lubię „giochistę”, który wygrywa, nie lubię „giochisty”, który przegrywa.

W trakcie kariery Mourinho wielokrotnie ostro atakował arbitrów, zwłaszcza podczas pracy we Włoszech. Teraz, gdy calcio znów mierzy się z kolejnym skandalem dotyczącym sędziów, Portugalczyk został poproszony o komentarz.

- Piłka nożna wszędzie jest taka sama. Wy, w porównaniu z innymi, macie tę zdolność, żeby od czasu do czasu zrobić porządek.

Na koniec zapytano go, który piłkarz na boisku najlepiej uosabia pojęcie elegancji.

- Od razu przychodzi mi do głowy Zidane. Marco Materazzi będzie na mnie wściekły, ale oglądanie w akcji Zizou było czystą przyjemnością.

Źródło: fcinternews.it

M12 FUEL™ Subkompaktowa wiertarko-wkrętarka z udarem Milwaukee 4933479870 - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 4

Oba

Oba

9 maja 2026 | 16:04

Uwielbiam tego gościa i mimo, że jego blask już wyraźnie przygasł to chetnie zobacze go w Realu, jak robi tam porzadek. Chociaz przy dzisiejszych charakterach piłkarzy i wieży babel, ktora zastanie w Madrycie podejrzewam, że wyleci stamtąd z hukiem najpozniej przed swiętami, ale nim to sie stanie bedzie ciekawie (edycja 2026.05.09 16:05 / Oba)

PasywnoAgresywny

PasywnoAgresywny

9 maja 2026 | 17:06

Zależy co da mu Perez. Jak odetnie pępowiny i zostawi trenerowi zarządzanie klubem to jednak Mou może ich bardzo dobrze poukładać. Niekoniecznie musi coś wygrać ale zrobi solidne fundamenty

Oba

Oba

9 maja 2026 | 17:17

Nie spodziewam sie tego po Perezie. On zawsze traktował trenerów jako zło konieczne, jedynym wyjatkiem był Zidane.

superofca

superofca

10 maja 2026 | 00:12

Nie wiem czy tam jeszcze jest trochę magii Mourinho, żeby to poskładać, Perez na pewno będzie mu się wpieprzal bo nie byłby sobą gdyby tego nie robił. Nie widzę też tego, żeby zrobił żołnierzy z gości, którzy nawet nie potrafią się pogodzić po kłótni na treningu.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich