Forma godna Mistrza: Lazio 0-3 Inter

9 maja 2026 | 16:57 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Relacje4 min. czytania

Popis siły w wykonaniu Mistrzów Włoch: trafiają Lautaro, Sucic i Mkhitaryan. W środę finał Pucharu Włoch, ponownie przeciwko biancocelestim.

Lider leci, lider nie zwalnia. A miłość kibiców Nerazzurrich do Mistrzów Włoch nie zna granic, wylewa się na ulice Rzymu. Tak będzie też w środę, w dniu kolejnego starcia Lazio z Interem, w dniu finału Pucharu Włoch. Tymczasem tego wiosennego sobotniego popołudnia nikt nie odpuścił, a już na pewno nie wygłodniały Inter, prowadzony przez swojego kapitana. Gol Lautara na samym początku był jasnym sygnałem: Inter, świeżo koronowany na mistrza kraju, wciąż leci wysoko, seryjnie zdobywa gole i punkty, wygrywa wyjazdy, dominuje we wszystkim. Piękne zwycięstwo, ani przez chwilę niepodważalne, nad Lazio, które owszem, myślami mogło być już przy finale, ale potrafiło jeszcze zareagować, gdy przy 0:2 i w dziesiątkę znalazło w sobie odruch dumy. Nie sposób było jednak naruszyć pewności siebie drużyny Chivu: skupionej, głodnej, twardej w każdym pojedynku, grającej efektownie i skutecznie, niosącej tłum nerazzurrowych kibiców i jednocześnie przez ten hałas niesionej. Rzym i Stadio Olimpico naprawdę zostały pokryte naszymi barwami. A to dopiero zapowiedź kolejnej rzymskiej nocy.

Mecz

Inter – mistrz, pełen entuzjazmu i lekkości w nogach. W środę czeka finał i Chivu myśli już także o tym. Lautaro i Thuram wracają do gry w duecie w ataku, jak w wielkanocnym meczu z Romą. W środku pola Sucic dyryguje grą jako rozgrywający. W bramce Martinez, a przed nim Acerbi i Bastoni w linii defensywnej. Na skrzydłach Diouf i Carlos Augusto. Inter zaczyna w takim ustawieniu, z nastawieniem zdecydowanym i radosnym. Widać to w sposobie, w jaki krąży piłka, w rotacjach pozycji, w zagraniach. Szósta minuta i od razu gol: daleki wrzut z autu, przedłużenie głową Thurama i ta charakterystyczna, nie do opanowania przewrotka półwolejem Lautara. Wyrok. Gol numer 174 w barwach Nerazzurrich, a potem sprint pod sektor gości. Czysta radość.

Mecz szybko staje się jednostronny, Lazio nie potrafi nadać swojej grze odpowiedniej energii i tylko reaguje na pełną kontrolę Interu. Lautaro jest niezwykle czujny, a pressing całej drużyny obejmuje całe boisko. Gra toczy się praktycznie na jedną bramkę, między zablokowanymi strzałami a sytuacjami, które o centymetry mijają cel. Aż do 39. minuty: znów Lautaro, znów siła i zadziorność, a do tego sprytne dogranie do Sucicia, który lewą nogą z linii szesnastki oślepia wszystkich kapitalnym golem.

Po przerwie pojawiają się pierwsze rotacje: Bonny zastępuje Toro, a Frattesi wchodzi za Barellę. Około kwadransa po zmianie stron Lazio zostaje w dziesiątkę: po analizie wideo Romagnoli ogląda czerwoną kartkę. Paradoksalnie właśnie wtedy gospodarze się ożywiają, głównie dzięki wejściu Isaksena. Skrzydłowy rusza z impetem i w kilka minut jest bliski dwóch bramek. Do interwencji zmuszony zostaje także Martinez. Inter jednak pozostaje zabójczo skuteczny: wystarczy jedna piłka, by zadać cios. Trafia ona do Mchitarjana, obsłużonego przez Bonny’ego. 3:0, kolejny wyrok, w końcówce, która przynosi jeszcze debiut Mattii Mosconiego. Rocznik 2007, pierwszy występ w pierwszej drużynie, a do tego o krok od niesamowitego gola. Jeszcze jedna piękna historia w opowieści o Mistrzach Włoch.

Lazio 0-3 Inter

Strzelcy bramek: 6' Lautaro (I), 39' Sucic (I), 76' Mkhitaryan (I)

INTER (3-5-2): 13 J. Martinez; 31 Bisseck, 15 Acerbi, 95 Bastoni (11 Luis Henrique 63'); 17 Diouf, 8 Sucic (48 Mosconi 80'), 23 Barella (16 Frattesi 46'), 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto; 9 Thuram (14 Bonny 46'), 10 Lautaro (2 Dumfries 63').

A do dyspozycji: 1 Sommer, 12 Di Gennaro, 6 De Vrij, 7 Zieliński, 25 Akanji, 32 Dimarco, 36 Darmian, 43 Cocchi.

Trener: Cristian Chivu.

LAZIO (4-3-3): 40 Motta; 77 Marusic, 13 Romagnoli, 34 Gila (25 Provstgaard 56'), 3 Pellegrini; 26 Basic, 6 Rovella (4 Patric 56'), 7 Dele-Bashiru; 22 Cancellieri (18 Isaksen 56'), 14 Noslin, 9 Pedro (19 Dia 62').

A do dyspozycji: 77 Furlanetto, 99 Giacomone, 2 Gigot, 17 Nuno Tavares, 20 Ratkov, 21 Belahyane, 23 Hysaj, 24 Taylor, 27 Maldini, 28 Przyborek, 29 Lazzari.

Trener: Maurizio Sarri.

Żółte kartki: Pellegrini (L), Noslin (L), Mchitarjan (I).
Czerwona kartka: Romagnoli (L) w 59'.
Czas doliczony: 0' – 2'.

Sędziowie: arbiter główny Abisso; asystenci Fontani, Biffi; sędzia techniczny Sacchi; VAR Meraviglia; AVAR Massa.

Zawieszeni
Lazio: brak.
Inter: brak.

Zagrożeni pauzą
Lazio: Pedro, Taylor, Tavares.
Inter: Akanji.

Źródło: inter.it

Milwaukee latarka na szyję 4933479898 ładowana przez USB 400 lumenów - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 5

Lord Nord

Lord Nord

9 maja 2026 | 20:54

Treningowo bardzo udane zawody, cieszy skutecznosc i 0 z tylu, mily wieczor z serie A. Forza Inter chce wykrzyczec i zaspiewac wieczorem w srode, prosze o podobny wynik.:-)

mroczny elf

mroczny elf

9 maja 2026 | 21:54

Brawo nie ma co się zatrzymać.
Powtórzyć w finale.

kretos

kretos

10 maja 2026 | 00:40

Bardzo przyjemnie się oglądało jak nasi cieszyli się grą. No i Andrzej Diouf zrobił dzisiaj więcej ofensywnych akcji niż Luis Henrique przez cały sezon

TheClear

TheClear

10 maja 2026 | 11:24

Teraz puchar, po tym calciomercato, i nowy sezon...
pełny nadziejo :)

Rahi

Rahi

10 maja 2026 | 12:11

Djuf gdyby dostał tyle minut co LH, to byłby w podstawowym składzie rotowany z Dumfriesem wydaje mi się.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich