Bergomi: Zmiana systemu 3-5-2 w Interze będzie bardzo trudna
Beppe Bergomi, były kapitan Interu, podczas konferencji prasowej zapowiadającej piąty Memoriał Franco Chignolego w siedzibie Regionu Lombardia, przedstawił swoją wizję przyszłości taktycznej Interu, rozmawiając z dziennikarzami obecnymi na miejscu.
- Z pewnych schematów trudno jest wyjść. Europejski futbol zmierza w określonym kierunku, z trzema–czterema zawodnikami o profilu ofensywnym. Gra się 4-3-3 albo 4-2-3-1, ale niezależnie od samych numerków, stawia się na talent z przodu. W Serie A mamy dwanaście klubów na dwadzieścia grających w ustawieniu 3-5-2: zmiana jest trudna i ja nie zrzucałbym całej winy na kluby. Jeśli nie wchodzą do Ligi Mistrzów, mają kłopoty, więc potrzebują pewnych punktów odniesienia. Inter ma Lautaro Martineza i Marcusa Thurama: trudno dołożyć do tego klasyczne skrzydła od pojedynków jeden na jednego, trzeba umieć znaleźć młodych piłkarzy, najlepiej Włochów, oraz zawodnika od gry jeden na jednego na pozycji trequartisty albo nawet na boku.
Zapytany o to, jaki powinien być pierwszy ruch transferowy Nerazzurrich, Bergomi nie miał wątpliwości.
- Na pewno obrońca, Inter ma pięciu–sześciu zawodników z wygasającymi kontraktami, a najmłodszy jest De Vrij, który ma 34 lata. Trzeba zrozumieć, których z nich klub zatrzyma, ale na pewno sięgnie po obrońcę, choć nie wiem jeszcze którego. Inter ma w środku pola samych „dziesiątek”: Calhanoglu kiedyś grał na tej pozycji, Barella tak zaczynał, potem Sucic, Zieliński i tak dalej. Być może potrzeba trochę więcej fizyczności. I jeszcze ofensywnego piłkarza o innym profilu niż ci, których Simone Inzaghi ma obecnie do dyspozycji.
Bergomi odniósł się też do sytuacji we włoskiej federacji oraz do przyszłości reprezentacji narodowej, wskazując kierunek, w którym jego zdaniem należałoby pójść.
- Mam swoją wizję, mówił o tym także Bonucci: jeśli chcemy się zmienić, musimy się naprawdę zmienić. Którzy trenerzy są dziś najbardziej na topie? Hiszpańscy. Guardiola, Luis Enrique, Fabregas... Musimy się zmienić. Prezesem federacji mógłby zostać Giovanni Malagò, cenię go. Ale musimy mieć odwagę, by przeprowadzić reformy. I by zmienić: do tego potrzebne są cierpliwość i konkretne idee. Na mundial nie jeździmy, ale możemy tam awansować z tym, co mamy: z Bośnią, z Macedonią, ze Szwecją też mogliśmy się zakwalifikować.
Źródło: fcinternews.it

Kejmo





Oba
11 maja 2026 | 19:08
Simone Inzaghi? Poczatki demencji, czy bład w tlumaczeniu?
Reklama