Lautaro Martinez o kryzysie, odejściu i duecie Chivu–Inzaghi

19 maja 2026 | 10:35 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady3 min. czytania

Kapitan Interu Lautaro Martinez w obszernym wywiadzie dla „La Gazzetta dello Sport”, opublikowanym zaledwie kilka dni po nerazzurrim dublecie, poruszył wiele wątków: od myśli o odejściu, przez trudny okres po klubowym mundialu, po zmianę z Simone Inzaghiego na Cristiana Chivu i własną przemianę mentalną.

Argentyńczyk przyznał, że w ostatnich latach przechodził przez wyjątkowo skomplikowane momenty i zdecydował się skorzystać z pomocy psychologa, aby poradzić sobie z presją związaną z grą na najwyższym poziomie. Jak sam podkreśla, dzisiejszy Lautaro to najlepsza wersja samego siebie.

- Zdecydowanie, bo czuję się bardzo szczęśliwy i pewny siebie, kiedy gram.

Napastnik Interu wyjaśnił, że nie zawsze tak było. Zmagał się z problemami osobistymi, przede wszystkim poza boiskiem, jeszcze zanim na świat przyszła jego córka. Właśnie wtedy terapia okazała się kluczowa, między innymi w radzeniu sobie z okresami bez bramek. To wtedy zrozumiał, że potrzebuje wsparcia, bo zaczął schodzić w dół mentalnego tunelu.

- Wcześniej tak nie było. Miałem wiele problemów osobistych, głównie poza boiskiem, zanim urodziła się moja córka. Terapia mi pomogła, na przykład w momentach, gdy nie strzelałem goli. Wtedy zrozumiałem, że potrzebuję wsparcia, bo wchodziłem w tunel. Nadal współpracuję z psychologiem zatrudnionym przez klub. Wspierał mnie w trakcie 46 dni kontuzji, które wcale nie były łatwe.

Szczególnie bolesny był dla Lautara finisz poprzedniego sezonu. Jak zaznacza, jeszcze mocniej odczuł to po klubowym mundialu, rozegranym zaledwie kilka tygodni po tym, jak Inter w krótkim odstępie czasu przegrał walkę o Puchar Włoch w półfinale, wypuścił z rąk scudetto w ostatniej kolejce Serie A oraz uległ w finale Ligi Mistrzów.

- Po finale Ligi Mistrzów nie, ale po klubowym mundialu tak. Myślałem o wielu rzeczach, bardzo cierpiałem. Nie powiem, że poprosiłem o odejście, ale w środku czułem, że jeśli przyszłaby ważna oferta, to może... Byłem zdruzgotany.

Właśnie z tego stanu emocjonalnego narodził się głośny wywiad, którego udzielił po odpadnięciu z Fluminense. Martinez wrócił do tamtego wieczoru, kiedy zaraz po meczu mówił, co leżało mu na sercu i co widział w szatni.

- Z tego nastroju wzięła się rozmowa po odpadnięciu z Fluminense. Wyszedłem, założyłem koszulkę i powiedziałem to, co myślałem. Chciałem podzielić się tym, co widziałem w szatni. Jako kapitan czułem, że to mój obowiązek. Potem pojechałem na wakacje i przez trzy tygodnie w ogóle się nie trenowałem, tylko jadłem. Faktycznie, po powrocie ważyłem trochę więcej... To, że powiedziałem to publicznie, wywołało spore poruszenie. Ale miałem też pretensje do samego siebie, bo nie byłem bez winy.

Lautaro podkreślił również rolę Cristiana Chivu, który po odejściu Simone Inzaghiego objął zespół i – jak opisuje Argentyńczyk – wprowadził do szatni nową energię. Jednocześnie kapitan Nerazzurrich nie zapomniał o zasługach poprzedniego trenera.

- Chivu bardzo nam pomógł, wnosząc świeże powietrze. Bez umniejszania Simone, który dał nam cztery wspaniałe lata.

Źródło: fcinternews.it

Okulary ochronne odporne na zarysowania 4932478763 Milwaukee - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich