Hakimi: jestem interistą, cieszę się z dubletu Nerazzurrich
Achraf Hakimi, boczny obrońca Paris Saint-Germain, w rozmowie ze stacją Sky Sport przyznał, że jest bliski powrotu do gry i liczy na występ w finale Ligi Mistrzów z Arsenalem, drugim z rzędu po ubiegłorocznym, wygranym z Interem, jego byłym klubem, do czego sam się przyczynił zdobytym golem.
- Brakuje mi już niewiele, żeby wrócić do treningów z drużyną, ale czuję się dużo lepiej.
Hakimi, który w poprzednim sezonie trafił do siatki Arsenalu, ponownie stanie naprzeciw Kanonierom w decydującym spotkaniu o triumf w Champions League.
- To coś wspaniałego, że znowu jesteśmy w finale. Nasza droga wcale nie była łatwa. Jesteśmy bardzo dumni, że znów tu jesteśmy, a żeby zmierzyć się z tak wymagającym rywalem jak Arsenal, będziemy potrzebowali maksymalnej koncentracji.
Marokańczyk podkreślił również, jak dużą rolę w przemianie paryskiego klubu odegrał Luis Enrique.
- Luis Enrique zmienił w PSG wszystko, od momentu, gdy trzy lata temu przyszedł do klubu. Odmienił mentalność, wszyscy grają i biegają dla partnera. Wszyscy ciągniemy wózek w tym samym kierunku, to jest klucz do sukcesów PSG.
Praca z tak wieloma gwiazdami to dla Hakimiego dodatkowa wartość.
- To ogromne szczęście grać dla tego klubu. Luis Enrique dał mi wiele rzeczy, o których wcześniej nawet nie wiedziałem. Zmienił moje podejście do gry, poprawił mnie jako piłkarza i jako człowieka.
Obrońca PSG został też zapytany o formę i znaczenie Khvichy Kvaratskhelii, określanego pseudonimem „Kvaradona”.
- Tak, zasłużył na ten przydomek. W Napoli rozegrał niesamowity sezon. Jest dla nas bardzo ważny, w Paryżu od razu się zaaklimatyzował i bardzo nam pomaga. Cieszymy się, że mamy go w zespole.
Hakimi nie zapomina o swoich związkach z Interem, który w zakończonym sezonie sięgnął po dublet: mistrzostwo Włoch i Puchar Włoch.
- Jestem interistą, jestem bardzo szczęśliwy z tego, co zrobili, wygrywając scudetto i Coppa Italia. Mam nadzieję, że będą tak dalej kontynuować, liczę, że wkrótce się zobaczymy.
Marokańczyk zdradził też, że po sukcesach Nerazzurrich skontaktował się z jednym ze swoich byłych kolegów z mediolańskiej szatni.
- Napisałem do Lautaro, z nim zawsze świetnie się dogadywałem.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Reklama