Lautaro od początku w Bolonii. Dwa cele kapitana mistrzów Włoch
Lautaro Martinez od pierwszej minuty w Bolonii, bez żadnej taryfy ulgowej. Kapitan Nerazzurrich chce zagrać od początku, żeby umocnić się na pozycji lidera klasyfikacji strzelców Serie A i złapać odpowiedni rytm przed mundialem.
Dzisiejsze popołudniowe spotkanie Interu na stadionie Dall’Ara z Bolonią zapowiada się dla mistrzów Włoch jako mecz rozgrywany w pełnym spokoju. Scudetto już zdobyte i uczczone, podobnie jak Puchar Włoch, więc w teorii mogłaby to być jedynie wyjściowa „runda honorowa”. Tuttosport studzi jednak nastroje, przypominając, że właśnie na Dall’Ara Inter wypuścił z rąk dwa tytuły mistrzowskie, oba za kadencji Simone Inzaghiego. Trudno mówić o klątwie, ale w trzech z ostatnich czterech meczów w tym miejscu cieszyła się Bologna. Dlatego dla Lautaro i spółki wynik z ekipą trenera Italiano wciąż ma znaczenie.
Wiadomo już, że przeciwko rossoblu zabraknie czterech kluczowych bohaterów mistrzowskiego marszu: Akanjiego, Dumfriesa, Calhanoglu i Thurama, którzy koncentrują się na przygotowaniach do mundialu. To skupienie nie dotyczy jednak Lautaro Martineza, który, aby jak najlepiej wejść w turniej o mistrzostwo świata, chce grać i powinien wyjść w podstawowym składzie. Celem Argentyńczyka jest nabranie świeżości meczowej oraz poprawienie indywidualnego dorobku bramkowego w lidze.
Kapitan świeżo upieczonych mistrzów Włoch zamierza jeszcze bardziej odskoczyć konkurentom w wyścigu po koronę króla strzelców. Obok niego pojawi się dziś dwóch zawodników z jeszcze bardziej konkretnymi celami do zrealizowania. Pierwszym z nich będzie jego rodak Castro, wciąż niepewny ostatecznego powołania od selekcjonera Lionel’a Scaloniego. Pomocnik znalazł się w szerokiej kadrze i od dawna jest wysoko ceniony przy viale della Liberazione, choć w ostatnich miesiącach transferowa ścieżka prowadząca go do Mediolanu wyraźnie się ochłodziła.
To w dużej mierze zasługa Esposito, który ma dziś po południu wspierać Lautaro w ofensywie. Dla Interu istotny jest też wymiar statystyczny. Jeśli drużyna Chivu zdobędzie jeszcze trzy bramki w tym sezonie, wyrówna ofensywny dorobek zespołów Conte i Inzaghiego, które w swoich mistrzowskich rozgrywkach kończyły ligę z bilansem 89 goli.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama