Mancini faworytem do objęcia reprezentacji Włoch przed Conte
Poza dwoma czerwcowymi meczami z Luksemburgiem i Grecją oraz powołaniami ogłoszonymi przez tymczasowego selekcjonera Silvio Baldiniego, dyskusję wokół przyszłości reprezentacji Włoch zdominowała giełda nazwisk na nowego selekcjonera. Coraz wyraźniej na prowadzenie wysuwa się Roberto Mancini, z powodów, które dziś szczegółowo opisuje dziennik „Tuttosport”.
Po zwolnieniu z Milanu, Massimiliano Allegri w ogóle nie wszedł do gry, uznając, że sytuacja w kadrze jest zbyt skomplikowana. Realnych kandydatów, pomijając sugestywne nazwisko Claudio Ranieriego, pozostało dwóch: Roberto Mancini i Antonio Conte. To dwaj wolni trenerzy: Conte pożegnał się z Napoli, natomiast Mancio ma dżentelmeńskie porozumienie z Katarczykami z Al-Sadd, które pozwoliłoby mu rozwiązać kontrakt i odejść, gdyby zgłosiła się po niego reprezentacja.
Dodatkowym, wcale nie drugorzędnym elementem jest fakt, że Mancini, aby spełnić marzenie powrotu na ławkę kadry po burzliwym rozstaniu w sierpniu 2023 roku, jest gotów zrezygnować z 8 milionów euro, jakie Arabowie gwarantują mu na kolejne dwa sezony. To czytelny sygnał skruchy i próba zagojenia rany po tamtym głośnym rozstaniu.
Co więcej, i to również ma duże znaczenie w tej szachowej rozgrywce o ławkę reprezentacji, Mancini zaakceptowałby kontrakt w typowo federacyjnych ramach finansowych: 2 miliony euro za sezon, na cztery lata, z jasno wyznaczonym celem w postaci mundialu 2030. Tu pojawia się pytanie: czy Antonio Conte byłby skłonny pójść na takie same ustępstwa?
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Drago194
26 maja 2026 | 10:35
Nie no, to by była totalna porażka federacji gdyby zatrudnili go ponownie po tym jak zawinął się praktycznie bez słowa po petrodolary.
Reklama