Zieliński: oferta Al-Ahli, walizki spakowane i decyzja na rzecz Interu
Piotr Zieliński w rozmowie z polskimi mediami wrócił do głośnej oferty z Al-Ahli z lata 2023 roku. Saudyjski klub kusił go kontraktem wartym 15 milionów euro za sezon, ale pomocnik ostatecznie odrzucił propozycję i dziś przyznaje, że gdyby wtedy wyjechał z Włoch, nie zagrałby w finale Ligi Mistrzów w barwach Interu.
Latem 2023 roku Zieliński był o krok od przeprowadzki do Saudi Pro League, konkretnie do Al-Ahli, które chciało wyrwać go z Napoli za pomocą olbrzymiego kontraktu. Kwota 15 milionów euro rocznie, kompletnie nierealna w realiach Serie A i w ogóle europejskiej piłki, mogła wywrócić jego karierę do góry nogami. Polak opowiedział o tamtych dylematach w programie Prawda Futbolu.
- W mojej karierze były dwa, może trzy momenty, kiedy mogłem opuścić Włochy, ale zawsze czułem w sercu, że tutaj, z rodziną, jest nam po prostu dobrze. Niczego nam tu nie brakuje.
Po zakończeniu etapu w Napoli Zieliński postanowił podjąć nowe wyzwanie w Interze, dodatkowo podnosząc poprzeczkę swoich sportowych ambicji.
- Myślę, że właśnie to okazało się decydujące: chęć rywalizacji na najwyższym poziomie, potrzeba nowych doświadczeń. Dostałem szansę, by zagrać w finale Ligi Mistrzów. Gdybym wtedy wybrał Al-Ahli, nigdy nie przeżyłbym czegoś takiego. Podjęliśmy decyzję, choć nie ukrywam, że pieniądze miały znaczenie. Przez dwa dni myśleliśmy: jedziemy, pakujemy walizki, ale potem plany się zmieniły. Ostatecznie razem z rodziną uznaliśmy, że najlepiej będzie dalej grać w Europie. Dołączyłem do wielkiego klubu. Chciałem osiągnąć coś większego w europejskim futbolu. Mogę grać na szczycie jeszcze cztery–pięć lat.
Wywiad z pomocnikiem Nerazzurrich został opublikowany przez portal kanalsportowy.pl. Zieliński jasno daje do zrozumienia, że wybór pozostania w Europie i podpisanie kontraktu z Interem było dla niego nie tylko decyzją sportową, ale też życiową, podjętą wspólnie z rodziną.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi



Reklama