Inter stawia na włoski trzon. Marotta ma dwa pomysły
Inter po raz kolejny szykuje się do letniego mercato, trzymając się jednego z żelaznych zasad prezesa Beppe Marotty: żeby wygrywać, potrzebny jest silny, włoski trzon drużyny. Jak przypomina dziś Corriere dello Sport, to jeden z motywów przewodnich całej kariery działacza Nerazzurrich i znak rozpoznawczy kadrowych projektów, które firmował swoim nazwiskiem.
Latem z Mediolanu odejdzie kilku włoskich piłkarzy. Z Interem pożegnają się Francesco Acerbi i Matteo Darmian, a także Davide Frattesi, który – po sezonie zaledwie epizodycznych występów – jest praktycznie gotowy na rozpoczęcie nowej przygody w innym klubie. Właśnie dlatego Inter mocno stawia na Marco Palestrę, który miałby wzmocnić włoską kolonię w szatni.
Nie tylko środek pola i obrona są w planach. W bramce nie będzie już Yanna Sommera, a główną ideą jest podjęcie próby sprowadzenia Ivana Provedela, jako uzupełnienia dla już obecnego w kadrze „Pepo” Martineza. W Appiano Gentile stacjonują już zresztą inni Azzurri: Nicolò Barella, Sebastiano Esposito, Alessandro Bastoni, Federico Dimarco oraz trzeci bramkarz Raffaele Di Gennaro.
Kwestia list zgłoszeniowych na rozgrywki nie spędza działaczom Interu snu z powiek. Włoscy piłkarze już obecni w kadrze w pełni wystarczają, aby spełnić wszystkie wymogi dotyczące zawodników wyszkolonych w klubowej akademii lub w szkółkach innych włoskich drużyn. Do tego grona dochodzą także Bonny i Piotr Zieliński, którzy kwalifikują się właśnie do tej drugiej kategorii.
Bonny, który trafił do Włoch tuż przed ukończeniem osiemnastego roku życia, zawdzięcza odpowiedni status występom w Parmie, natomiast Zieliński spełnia wymagane kryteria dzięki latom spędzonym w Udine. W efekcie Inter może spokojnie planować kolejne ruchy na rynku, nie martwiąc się o formalne ograniczenia przy zgłaszaniu składu na krajowe i europejskie rozgrywki.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Matt1
29 maja 2026 | 09:43
Zielu nawet na dniach miał odebrać (/już odebrał) włoski paszport :))
Reklama