Dlaczego tylko 20 mln euro za Dumfriesa? Kulisy klauzuli i plan Interu
Kwota 20 milionów euro, jaką Real Madryt zapłaci Interowi za sprowadzenie Denzela Dumfriesa, bez wątpienia wywołała grymas niezadowolenia – wielu uznaje ją za zdecydowanie zbyt niską jak na realną wartość holenderskiego wahadłowego. Fabrizio Romano stara się jednak wyjaśnić, skąd wzięła się właśnie taka suma wpisana w umowę Nerazzurrich z obrońcą.
- Dumfries dwa lata temu był o krok od odejścia z Interu jako wolny zawodnik, a żeby go zatrzymać, klub zgodził się na wpisanie do kontraktu tej klauzuli. W poprzednim roku nikt z niej nie skorzystał, choć sam piłkarz szczególnie liczył na Barcelonę. Tym razem natomiast Real Madryt wszedł do gry z dużą determinacją, wyprzedzając Liverpool, który chciał Dumfriesa już w styczniu i także teraz sprawdzał, czy jest szansa na wznowienie negocjacji, ale musiał ustąpić po zdecydowanym ruchu Królewskich.
W kontekście następcy Dumfriesa wciąż najgłośniej mówi się o Marco Palestrze, który pozostaje głównym kandydatem do wzmocnienia prawej strony defensywy. Konkurencja z Premier League jest jednak bardzo mocna – na czele kolejki stoją Manchester City i Arsenal. Atalanta liczy na szeroką licytację i chce wystartować z pułapu 50 milionów euro, aby spróbować skusić również inne kluby, ale ostateczne słowo i tak będzie należeć do samego zawodnika.
Relacje Interu z klubem z Bergamo pozostają bardzo dobre, choć teraz trzeba będzie sprawdzić, czy Nerazzurri są gotowi pójść finansowo jeszcze dalej. Kontakty z otoczeniem Palestry trwają, a w najbliższych tygodniach powinno się wyjaśnić, czy to właśnie on ostatecznie trafi na Giuseppe Meazza.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi





Reklama