Kulisy transferu Dumfriesa - telefon Mourinho i nerwowe oczekiwanie Interu
Denzel Dumfries jest coraz bliżej przeprowadzki do Realu Madryt. Jak informuje dziś „La Gazzetta dello Sport”, Inter od miesiąca wiedział, że Holender zamierza skorzystać z klauzuli odstępnego. Piłkarz miał to zakomunikować Chivu oraz działaczom i to także z tego powodu Nerazzurri tak zdecydowanie ruszyli po Marco Palestrę.
Ostatecznie kwota z klauzuli ma wynieść 20, a nie 25 milionów euro, w związku z zapisem w kontrakcie obowiązującym do 2028 roku. Na finalizację operacji trzeba jednak poczekać do rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich 7 czerwca, bo to José Mourinho stoi za sprowadzeniem Dumfriesa do Realu, a za powrotem Portugalczyka stoi z kolei Florentino Pérez.
- Mourinho zadzwonił do Dumfriesa i oznajmił mu, że widzi w nim nowego Maicona z potrójnej korony Interu.
Całą operację pilotuje Ali Barat, wpływowy agent, z którym Holender związał się w ubiegłym roku, opuszczając stajnię Jorge Mendesa właśnie po to, by znaleźć dla siebie nowe wyzwanie po latach w barwach Nerazzurrich. Zainteresowanie Dumfriesem wykazywały również Barcelona oraz Liverpool, ale ostatecznie to Real podjął najbardziej konkretne działania.
Jeśli jednak wybory 7 czerwca zakończą się nie po myśli Florentino Péreza, wszystko może zostać postawione pod znakiem zapytania, łącznie z obsadą ławki trenerskiej. W Interze liczą, że węzeł rozwiąże się jak najszybciej, jeszcze przed mundialem, tak aby klub mógł w pełni skupić się na ataku na Palestrę.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi





Reklama