Chorwacja wygrywa ze Słowenią, Sucic gra jedną połowę
Reprezentacja Chorwacji pokonała w Varaždinie Słowenię 2:1 w ostatnim sparingu przed wylotem na mistrzostwa świata, a pomocnik Interu Petar Sucic rozegrał jedną połowę, wchodząc po przerwie w miejsce Mateo Kovacicia.
Spotkanie rozstrzygnęło się w doliczonym czasie gry, gdy w 93. minucie wynik na korzyść gospodarzy ustalił efektownym wolejem Mario Pasalic. Wcześniej, w 51. minucie, prowadzenie Chorwatom dał Luka Modric, wykorzystując przewagę swojej drużyny po przerwie.
Słoweńcy, prowadzeni przez Bostjana Cesara, doprowadzili do wyrównania w 81. minucie. Andraz Sporar bezlitośnie wykorzystał błąd Martina Baturiny i przywrócił gościom nadzieję na korzystny rezultat, która jednak prysła po trafieniu Pasalicia w końcówce.
Petar Sucic, pomocnik Nerazzurrich, pojawił się na murawie z początkiem drugiej połowy, zmieniając byłego piłkarza Interu Kovacicia. Selekcjoner Chorwatów dał mu w ten sposób cenne minuty tuż przed rozpoczęciem światowego czempionatu.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi





Matt1
8 czerwca 2026 | 09:59
Nie jestem przekonany do Chorwata. Nadchodzący sezon zweryfikuje jego możliwości. Przy naszym ograniczonym budżecie chłop albo to udźwignie albo zaginie w gąszczu średniaków, którzy się przewijali przez ten klub.
luuu
8 czerwca 2026 | 15:13
Na razie jego przygoda z Interem przypomina trochę Brozovicia, który początkowo też wyglądał na przeciętniaka, okazjonalne błyski przeplatał z głupimi błędami, ale z czasem wskoczył na wysoki, mega stabilny poziom. Bez fajerwerków, ale zawsze pewny punkt w składzie. Oby z Suciciem było podobnie.
superofca
9 czerwca 2026 | 01:39
Problem w tym, że Brzozo miał czas na taką zmianę bo wychodziliśmy wtedy z dupy i konkurencji na pozycji nie miał, a Sucic nie za bardzo ma czas, jak za pół roku będzie dalej tak przeciętny to może zostać po prostu odpalony.
Reklama