Kvaratskhelia: Dlatego PSG rozbiło Inter 5:0 w finale Ligi Mistrzów

8 czerwca 2026 | 21:24 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Ogólna3 min. czytania

Khvicha Kvaratskhelia wrócił pamięcią do finału Ligi Mistrzów z 31 maja 2025 roku, w którym jego Paris Saint-Germain rozbił Inter 5:0 i sięgnął po pierwszy Puchar Europy w historii klubu.

W rozmowie ze Sports Illustrated Gruzin przyznał, że doskonale znał styl gry Interu, bo wielokrotnie mierzył się z nim jeszcze jako piłkarz Napoli. Podkreślił, że zwycięstwo z takim rywalem nigdy nie jest łatwe, bo mediolańczycy są bardzo mocni w defensywie, groźni w kontrataku i przy stałych fragmentach gry. Dlatego paryżanie musieli być gotowi na twardą walkę i zachować maksymalną koncentrację przez pełne 90 minut.

- Wiedziałem, jak gra Inter, bo kilka razy już na nich trafiłem. Wygrać z Interem nie jest łatwo. Są bardzo silni w obronie i w kontrze, niebezpieczni także przy stałych fragmentach. Musieliśmy być przygotowani na walkę i pozostać bardzo skoncentrowani. Przed meczem wszyscy byli spokojni i skupieni. Nie było czasu na żarty, każdy był śmiertelnie poważny. Trudno było zasnąć. Na początku spotkania jesteś trochę zdenerwowany, ale kiedy sędzia gwiżdże, wchodzisz w mecz i musisz po prostu wykonać swoją pracę. Pracę, którą kochasz.

Kvaratskhelia zdradził też kulisy przerwy w szatni PSG, gdy francuski zespół prowadził już z Nerazzurri

- Byliśmy bardzo zadowoleni, że prowadzimy, ale najbardziej cieszyła mnie mentalność, jaką pokazaliśmy. Chcieliśmy strzelić kolejne gole, po prostu zamknąć ten finał. Trener poprosił nas, żebyśmy dalej grali tak samo. Myślę, że świetnie przepracowaliśmy tę przerwę. Przy 3:0 wiedzieliśmy, że jesteśmy blisko, ale musieliśmy zachować ogromną koncentrację, bo w finale Ligi Mistrzów może wydarzyć się wszystko. Przy naszym stylu gry rywale zazwyczaj głęboko się cofają, zostawiając nam mało miejsca. Trudno nam wtedy atakować, bo nie mamy przestrzeni. Ale kiedy prowadziliśmy 3:0, oni wiedzieli, że muszą atakować, i to dało nam mnóstwo miejsca na kontrataki. Dla nas to był prezent. Nie mieli innego wyjścia.

Na koniec skrzydłowy PSG odniósł się do ostatecznego wyniku 5:0 i sposobu, w jaki paryżanie dokończyli dzieła zniszczenia.

- Przy 2:0 nikt z nas nie uważał, że wszystko jest już rozstrzygnięte. Widzieliśmy, jak Inter po raz kolejny odrabia straty i pokonuje Barcelonę. Wiedzieliśmy, że mogą strzelić w każdej chwili, a na 2:2 mogło się szybko skończyć. Myślę, że głównym powodem, dla którego wygraliśmy 5:0, było to, że nie przestaliśmy atakować. Ani na moment się nie zatrzymaliśmy.

Źródło: fcinternews.it

psg 

Okulary ochronne premium z uszczelką Milwaukee 4932471886

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich