Mkhitaryan bez warunków przedłuża kontrakt z Interem
Henrikh Mkhitaryan nie stawiał żadnych warunków ani nie wysuwał żądań, gdy usiadł do rozmów z władzami klubu w sprawie nowej umowy. Ormianin po prostu pojawił się na spotkaniu z działaczami, a Cristian Chivu bardzo mocno naciskał, by został na jeszcze jeden sezon.
Brakuje już tylko oficjalnego komunikatu, ale słowa Piero Ausilio, wypowiedziane w licznych wywiadach w ostatnich dniach, znaczą dziś więcej niż podpis na kontrakcie. Henrikh Mkhitaryan zatańczy jeszcze swój ostatni taniec w koszulce Nerazzurrich. Choć wielu sądziło, że mecz w Bolonii będzie dla niego pożegnaniem nie tylko z barwami Nerazzurrich, lecz także z piłką nożną w ogóle, zaufanie okazane mu przez klub przekonało go, że wciąż może być przydatny na boisku, zanim definitywnie odwiesi buty na kołku. Ormianin będzie dzielił szatnię z nowymi i starymi kolegami do przyszłego czerwca.
Sprawę opisuje dziś „La Gazzetta dello Sport”, podkreślając kulisy negocjacji dotyczących rocznego przedłużenia kontraktu.
- Mkhitaryan nie narzucał swojej linii, nie stawiał żadnych warunków ani nie wysuwał żądań. Po prostu stawił się na rozmowy z klubem, na których bardzo zależało Cristianowi Chivu, wciąż uważającemu go za piłkarza kluczowego także na przyszły sezon. Mkhitaryan rozważał odejście, analizował najlepszą dla siebie opcję, a ostatecznie z przyjemnością dał się uwieść pragnieniu Chivu, by kontynuować współpracę przez kolejny rok. Inteligencja byłego gracza Romy na boisku i poza nim jest zbyt cenna, a jego osobowość jako człowieka, jeszcze zanim piłkarza, pozostaje w pełni nienaruszona.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







pasek_9
9 czerwca 2026 | 20:32
HERE WE GO !
Reklama