Atalanta twardo stawia warunki za Palestrę: Inter musi zapłacić 60 mln
Marco Palestra według wycen Atalanty kosztuje 60 milionów euro i na razie nie ma mowy o większych upustach. Jak podaje wydanie Corriere della Sera dla Bergamo, boczny pomocnik reprezentacji Włoch, który eksplodował formą w Cagliari, jest obiektem pożądania Interu, ale ma zaporową cenę, a La Dea nie zamierza ustępować.
Gazeta przypomina, że Nerazzurri przez kilka dni byli przekonani, iż zdołają szybko dopiąć porozumienie z rodziną Percassich. Ostatecznie jednak, zdaniem dziennika, popełnili ten sam błąd co rok temu, kiedy byli pewni powodzenia operacji z Ademolą Lookmanem, mając po swojej stronie zawodnika, jego agentów i wstępne zrozumienie z klubem. Tymczasem Atalanta dziś wycenia Palestrę na 60 milionów euro i podkreśla, że nawet 50 milionów, i to bez bonusów, już nie wystarczy.
Według Corriere della Sera Percassi mógłby zejść do poziomu 54 milionów euro ze względu na dobre relacje z Giuseppe Marottą, z którym latem ubiegłego roku domknął transfer Nicola Zalewskiego, ale to absolutne minimum. Poniżej 54 milionów Atalanta nie chce schodzić, co najwyżej dopuszcza możliwość włączenia do transakcji części zmiennych.
Za twardą postawą La Dei stoi kilka argumentów. Po pierwsze, właściciele klubu z Bergamo chcieliby wreszcie nacieszyć się Palestrą w pierwszej drużynie, tym bardziej że piłkarz jest w strukturach Atalanty od 10. roku życia, a ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Cagliari, gdzie wystrzelił z formą.
Drugi powód to fakt, że Inter jest bezpośrednim rywalem Atalanty w Serie A, a klub z Lombardii, podobnie jak w przypadku Lookmana i Edersona, preferuje sprzedaż swoich gwiazd za granicę. Stąd większa gotowość do rozmów z klubami z innych lig niż z bezpośrednim konkurentem z Włoch.
Trzecim elementem układanki jest zainteresowanie ze strony angielskich klubów. Według dziennika Newcastle United i Manchester City obserwują sytuację i dysponują budżetem, który pozwala im bez większych problemów zbliżyć się do żądań Atalanty. To dodatkowo wzmacnia pozycję negocjacyjną Percassich.
W tym kontekście, jak podsumowuje Corriere della Sera, Inter zaczyna coraz poważniej rozważać plan B. Alternatywą dla Palestry ma być Dan Ndoye z Nottingham Forest, szwajcarski skrzydłowy, który już kilkukrotnie w przeszłości był łączony z Nerazzurrimi i pozostaje w notesach działu skautingu klubu z Mediolanu.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi





Oba
11 czerwca 2026 | 13:50
To niech siedzi w Atalancie. Kwota jest z kosmosu.
Matt1
11 czerwca 2026 | 13:53
Niech kiśnie. U nas nikt na głowę nie upadł, by płacić za niego 60 mln. To nie Paz, który się już wyrobił i jest wart 60-70 mln.
Malum1908
11 czerwca 2026 | 14:31
Szkoda chłopaka, nikt za niego tyle nie da
Lord Nord
11 czerwca 2026 | 14:39
Nawet City powiedzialo, ze cena to kosmos, czas na opcje B, sorry z Atalanta wcale nie nalezy siadac do stolu bo oni nawet nie ukrywaja, ze nie chca go oddawac przeciwnikowi z Serie A. Zreszta kto teraz gra w Atletico, za ile byl transfer 40 mln, my dawalismy 10 wiecej plus bonusy. Tym bardzien oddanie im Zalewskiego bylo nieporozumieniem, zrobilismy im przysluge a oni juz tacy elastyczni nie sa.
mroczny elf
11 czerwca 2026 | 15:18
Ktoś zdziwiony?
Kamilos2395
11 czerwca 2026 | 16:19
Kto by się spodziewał przecież gadamy z atalanta
Reklama