Czterdzieści lat finałów mundialu z piłkarzami Interu

12 czerwca 2026 | 06:56 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Ogólna8 min. czytania

Od 1982 roku aż do dziś w każdym finale mistrzostw świata na murawie pojawiał się co najmniej jeden piłkarz Interu: to niesamowity rekord, który Nerazzurri dzielą z Bayernem Monachium.

Puchar Świata jest dla nas miarą upływu czasu: pamiętamy pierwszy mundial oglądany w dzieciństwie, mistrzów, których widzieliśmy dorastających, letnie noce spędzone z przyjaciółmi na kibicowaniu i świętowaniu. Jeśli mundial wyznacza rytm lat i cykli naszego życia, to Inter jest naszą codzienną miarą, klubem, który towarzyszy nam każdego dnia i w każdej chwili.

To dwa różne rytmy i pozornie odległe momenty, które jednak w mundialowe lata splatają się nierozerwalnie dzięki silnej obecności Nerazzurrich w historii Pucharu Świata. Wśród liczb, nazwisk, goli i niezapomnianych chwil kryje się statystyczna ciekawostka, która wyjątkowo mocno łączy Inter z mistrzostwami świata: od 1982 roku w każdej finałowej potyczce o tytuł mistrza świata na boisko wychodził przynajmniej jeden piłkarz Interu. To rekordowa seria, którą do 2022 roku dzielił z mediolańczykami także Bayern Monachium. Czterdzieści lat mundiali, czterdzieści lat niewyobrażalnych emocji, które wyznaczały rytm naszego życia, czterdzieści lat pokolorowanych na nerazzurro.

1982: Bergomi, Altobelli (gol), Oriali

1986: Rummenigge (gol)

1990: Brehme (gol), Matthäus, Klinsmann

1994: Berti

1998: Ronaldo, Djorkaeff

2002: Ronaldo (2 gole)

2006: Materazzi (gol)

2010: Sneijder

2014: Palacio

2018: Brozović, Perisić (gol)

2022: Lautaro

Meksyk 1986 – Argentyna–RFN 3:2

29 czerwca 1986 roku, stadion Azteca w Meksyku: przy ponad 100 tysiącach widzów Argentyna zdobywa swój drugi tytuł mistrza świata, turniej całkowicie zdominowany przez Diego Armando Maradonę. W finale Albiceleste prowadzi już 2:0, ale daje się dogonić Niemcom. Gole dla RFN strzelają Karl-Heinz Rummenigge, wówczas piłkarz Interu, oraz Rudi Völler. Trafienie Jorge Burruchagi w końcówce przesądza jednak o triumfie Argentyny, a nazwisko Interu po raz kolejny pojawia się w protokole właśnie dzięki bramce Rummenigge.

Włochy 1990 – RFN–Argentyna 1:0

Mundial Notti Magiche, turniej, o którym marzyły całe Włochy i który dał kibicom Azzurrich niewyobrażalne emocje. Droga reprezentacji Italii kończy się jednak w półfinale, po rzutach karnych z Argentyną. W decydującym meczu Albiceleste ponownie mierzy się z Republiką Federalną Niemiec, dokładnie jak cztery lata wcześniej. Trzeci z rzędu finał Niemców wreszcie kończy się sukcesem: 8 lipca 1990 roku na Stadio Olimpico w Rzymie RFN wygrywa 1:0 po golu kolejnego wielkiego Nerazzurra, Andy’ego Brehme. Lewonożny obrońca Interu pewnie wykorzystuje rzut karny, uderzając prawą nogą. Wraz z nim na szczyt świata wchodzą także Lothar Matthäus i Jürgen Klinsmann, obaj w tamtym czasie zawodnicy Interu, obecni na boisku w finale z Argentyną.

USA 1994 – Brazylia–Włochy 3:2 w rzutach karnych

Ostatni mundial rozegrany w Stanach Zjednoczonych przed tym, który właśnie się zbliża, odbył się 32 lata temu. Finał Brazylia–Włochy rozegrano w Pasadenie, w Kalifornii, przy palącym słońcu. W kadrze Italii jest tylko jeden Nerazzurri, Nicola Berti, który spędza na murawie pełne 120 minut. Dwie godziny gry nie wystarczają jednak, by wyłonić zwycięzcę. O tytule decydują rzuty karne, w których triumfuje Brazylia. Pomyłki Franco Baresiego, Daniele Massaro i Roberto Baggio skazują Włochy na porażkę.

Francja 1998 – Brazylia–Francja 0:3

12 lipca 1998 roku, Stade de France pod Paryżem: Francja zdobywa pierwszy w historii tytuł mistrza świata przed własną publicznością. To historyczny, przekonujący triumf nad znakomitą Brazylią, prowadzoną przez Ronaldo w wersji Fenomeno, który kilka miesięcy wcześniej w tym samym mieście sięgnął z Interem po Puchar UEFA w roli absolutnego bohatera. Ronaldo strzela na tym mundialu cztery gole, ale nie udaje mu się zapewnić Brazylii piątego tytułu mistrza świata. Na spełnienie tego marzenia Fenomeno będzie musiał poczekać jeszcze cztery lata. Tego dnia w Saint-Denis Ronaldo nie był jedynym zawodnikiem Interu na murawie: w barwach Francji wystąpił także Youri Djorkaeff, który rozegrał 74 minuty, zanim razem z kolegami z drużyny został koronowany na mistrza świata.

Korea Południowa i Japonia 2002 – Niemcy–Brazylia 0:2

Pierwsza azjatycka edycja mistrzostw świata, pierwsza w nowym tysiącleciu, przywraca Brazylię na szczyt futbolowego globu. Canarinhos triumfują i zdobywają piąty tytuł mistrza świata, rekord aktualny do dziś. Dokonują tego, niesieni przez genialnego Ronaldo, MVP turnieju, króla strzelców i człowieka decydującego o losach finału z Niemcami, rozegranego 30 czerwca 2002 roku na International Stadium w Jokohamie. Fenomeno kończy mundial z ośmioma bramkami, a dwa ostatnie gole, zdobyte w finale, dają Puchar Świata drużynie w żółto-zielonych barwach. Jego dublet nokautuje Niemców i rozstrzyga spotkanie.

Niemcy 2006 – Włochy–Francja 6:4 w rzutach karnych

Kolejna data wypalona w pamięci wszystkich włoskich kibiców. 9 lipca 2006 roku Azzurri zdobywają czwarty tytuł mistrza świata na Olympiastadion w Berlinie, pokonując Francję po rzutach karnych, po tym jak mecz zakończył się wynikiem 1:1 po dogrywce. Absolutnym bohaterem wieczoru jest Marco Materazzi. Obrońca Interu strzela gola na 1:1 po wczesnym prowadzeniu Francuzów, następnie pada ofiarą słynnego uderzenia głową Zinedine’a Zidane’a, po którym kapitan Trójkolorowych zostaje wyrzucony z boiska, a na koniec pewnie wykorzystuje jeden z pięciu karnych w serii, która daje Włochom czwarte mistrzostwo świata.

RPA 2010 – Holandia–Hiszpania 0:1

Pierwszy mundial rozegrany w Afryce wygrywa Hiszpania, zwyciężając po dogrywce po golu Andrésa Iniesty. Rywalem La Roja w finale jest Holandia, prowadzona na boisku przez Wesleya Sneijdera. Rozgrywający Interu ma za sobą sezon marzeń, w którym zdobył z Nerazzurrimi potrójną koronę: Puchar Włoch, scudetto i Ligę Mistrzów. Na mundialu Sneijder również gra pierwszoplanową rolę, strzela pięć goli i ciągnie Oranje aż do finału rozegranego 11 lipca 2010 roku na Soccer City Stadium w Johannesburgu. Holandia musi się jednak ukłonić przed Hiszpanią, która zdobywa pierwszy w historii tytuł mistrza świata, dwa lata po triumfie na mistrzostwach Europy.

Brazylia 2014 – Niemcy–Argentyna 1:0

Powrót wielkiego mundialowego klasyku: po raz trzeci w historii Niemcy i Argentyna spotykają się w finale mistrzostw świata, po edycjach z 1986 i 1990 roku, co czyni ten pojedynek najczęściej powtarzanym finałem w dziejach Pucharu Świata. Mecz odbywa się 13 lipca 2014 roku na legendarnym Maracanie w Rio de Janeiro. W niesamowitej atmosferze trofeum trafia do Niemców po golu Mario Götze w 112. minucie. Finał w Rio mógł przerwać rekordową serię Interu po ośmiu kolejnych finałach z udziałem jego piłkarzy. W 78. minucie selekcjoner Argentyny Alejandro Sabella wprowadza jednak na boisko Rodrigo Palacio w miejsce Gonzalo Higuaína, przedłużając czarnoniebieską passę. Na ławce Albiceleste siedzieli wówczas także Hugo Campagnaro i Ricky Álvarez, również piłkarze Interu, którzy jednak nie pojawili się na murawie.

Rosja 2018 – Francja–Chorwacja 4:2

Kolejny finał i kolejny gol zawodnika Interu. 15 lipca 2018 roku na stadionie Łużniki w Moskwie Francja pokonuje Chorwację 4:2 i sięga po mistrzostwo świata. Chorwaci długo utrzymują mecz w równowadze, przynajmniej do przerwy. Po samobójczym trafieniu Mario Mandžukicia, które daje Francji prowadzenie, reprezentacja Chorwacji doprowadza do remisu w 28. minucie za sprawą Ivana Perisicia. Ten wynik utrzymuje się przez dziesięć minut, po czym rzut karny wykorzystuje Antoine Griezmann i Trójkolorowi schodzą do szatni, prowadząc 2:1. Po przerwie gole Paula Pogby, Kyliana Mbappé i Mandžukicia ustalają końcowy rezultat na 4:2. Na razie trafienie Perisicia pozostaje ostatnim golem piłkarza Interu w finałach mistrzostw świata. Oprócz niego tamtego dnia w barwach Chorwacji zagrał również Marcelo Brozović.

Katar 2022 – Argentyna–Francja 7:5 w rzutach karnych

Ostatni finał, mecz, który na długo pozostanie w pamięci wszystkich miłośników futbolu. Argentyna–Francja rozegrana 18 grudnia 2022 roku na stadionie w Lusajl przechodzi do historii jako jedno z najpiękniejszych spotkań w dziejach piłki nożnej. To finał bez chwili wytchnienia, który Argentyna wydaje się mieć pod pełną kontrolą już do przerwy po golach Leo Messiego i Ángela Di Maríi. Francja wraca jednak do gry w samej końcówce, dzięki legendarnej już dziś dubletowi Kyliana Mbappé. W dogrywce Albiceleste ponownie zyskuje czarnoniebieski akcent dzięki wejściu na boisko Lautaro Martíneza, który wnosi nową energię do ofensywy Argentyny. To właśnie po jego akcji rodzi się gol Messiego na 3:2, wydawałoby się ten na wagę Pucharu Świata. Drugi rzut karny Mbappé doprowadza jednak do serii jedenastek. Tam decydują pudła Kingsleya Comana i Auréliena Tchouaméniego. Po 36 latach Argentyna wraca na szczyt świata, a w jej składzie jest Nerazzurri – Lautaro Martínez, który dziś prowadzi Inter jako kapitan.

Źródło: inter.it

M12 FUEL™ Subkompaktowa wiertarko-wkrętarka z udarem Milwaukee 4933479870 - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich