Szwajcaria Akanjiego traci zwycięstwo z Katarem w doliczonym czasie
Szwajcaria Manuela Akanjiego rozpoczęła mundial 2026 od rozczarowującego remisu. Helweci prowadzili z Katarem po golu Breela Embolo, ale w doliczonym czasie gry stracili zwycięstwo, kończąc spotkanie na Levi's Stadium w Santa Clara wynikiem 1:1.
Wynik otworzył Breel Embolo, który w 17. minucie pewnie wykorzystał rzut karny wywalczony przez pomocnika Bolonii, Remo Freulera.
Szwajcarzy zmarnowali jednak mnóstwo sytuacji i zostali ukarani w samej końcówce.
Po objęciu prowadzenia reprezentacja Szwajcarii stworzyła kilka znakomitych okazji, by zamknąć mecz. Bramkarz Kataru Abunada popisał się kilkoma kluczowymi interwencjami, zatrzymując najpierw byłego gracza Bolonii Dana Ndoye, a następnie Rubena Vargasa.
Po przerwie Helweci nadal naciskali i dochodzili do sytuacji za sprawą Manzambiego, ponownie Embolo oraz Vargasa, ale wciąż brakowało im skuteczności przy finalizacji akcji. Seria niewykorzystanych szans zemściła się w doliczonym czasie gry, kiedy Khoukhi trafił na 1:1, ustalając rezultat spotkania.
Na murawie nie zabrakło piłkarzy dobrze znanych z Serie A. Michael Aebischer, pomocnik Pisy, rozegrał 65 minut. Z kolei Manuel Akanji, obrońca Interu, przebywał na boisku przez pełne 90 minut.
Remo Freuler, który brał udział w akcji zakończonej rzutem karnym dającym prowadzenie Szwajcarii, został zmieniony w 89. minucie przez pomocnika Milanu, Ardona Jashariego.
Po wcześniejszym remisie 1:1 w meczu otwarcia grupy, w którym Kanada podzieliła się punktami z Bośnią i Hercegowiną, również starcie Szwajcarii z Katarem nie wyłoniło zwycięzcy.
Tabela grupy B pozostaje więc idealnie wyrównana: wszystkie cztery reprezentacje mają po jednym punkcie i identyczny bilans bramek, co dodatkowo podgrzewa emocje przed walką o awans do 1/8 finału.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi




Reklama