Japonia z charakterem: dwa razy goni Holandię i remisuje 2:2 w Dallas
Jaki charakter pokazali Japończycy! Holendrzy dwa razy na prowadzeniu, a jednak tylko remis 2:2 w Dallas.
Mecz w Dallas między reprezentacjami Holandii i Japonii zapowiadał się ciekawie i ostatecznie w pełni spełnił oczekiwania. Po dość zachowawczym pierwszym kwadransie po przerwie spotkanie się otworzyło, tempo mocno wzrosło, a ostateczny wynik 2:2 jest sprawiedliwym ukoronowaniem determinacji zespołu Hajime Moriyasuego, który dwukrotnie potrafił odrobić straty po golach Oranje.
Rezultat otworzył w 51. minucie Virgil van Dijk. Stoper Liverpoolu idealnie wyskoczył do dośrodkowania Ryana Gravenbercha z prawej strony i precyzyjną główką przełamał dotąd dość zamknięty mecz. Odpowiedź Samurajów była jednak szybka. Kilka minut później Keito Nakamura popisał się potężnym uderzeniem, futbolówka przeszła między nogami Denzela Dumfriesa i zaskoczyła spóźnioną interwencją Barta Verbruggena.
Rozdrażnieni Holendrzy rzucili się do ataku. Dumfries odkupił swoją winę, aktywnie uczestnicząc w akcji bramkowej na 2:1. Jego dynamiczne wejście w pole karne ściągnęło na siebie obrońcę, co otworzyło przestrzeń dla Crysencio Summerville’a. Skrzydłowy ściął do środka i kapitalnym strzałem z dystansu nie dał szans Zionowi Suzukiemu.
Japonia jednak nie złożyła broni, wierzyła do końca i została za to nagrodzona. Po rzucie rożnym Koki Ogawa doszedł do piłki i głową skierował ją w stronę bramki, futbolówka odbiła się jeszcze od Daichiego Kamady i ponownie zmyliła Verbruggena, który i tym razem nie był bez winy. Po końcowym gwizdku Japończycy mogli w pełni zrozumiale cieszyć się z remisu, natomiast w szeregach drużyny Ronalda Koemana wyraźnie widoczne były zawiedzione miny po straconej okazji na zwycięstwo.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama