Mourinho naciska na Bastoniego, Inter twardo żąda 70 mln euro
Mourinho mocno naciska na transfer Alessandro Bastoniego do Realu Madryt, ale Inter nie zamierza schodzić z ceny – tak w swoim dzisiejszym materiale informuje hiszpański dziennik „AS”. Jeśli trener poprosi Florentino Pereza o sprowadzenie włoskiego obrońcy, negocjacje ruszą natychmiast. Żądania finansowe mediolańczyków są identyczne jak w rozmowach z Barceloną: 70 milionów euro.
Po zakończeniu „serialu” pod tytułem „Barcelona” zaczyna się teraz nowa opowieść, nazwana „Real Madrid”. Pierwsza historia miała wiele z fantastyki, druga wydaje się już znacznie bardziej realistyczna. A właściwie Real-istyczna. Przyszłość Alessandro Bastoniego, mimo niedawno ponownie podkreślanej przez agenta Tullio Tintiego miłości piłkarza do barw Nerazzurrich, wciąż nie jest w Mediolanie w pełni zabezpieczona. Po tym jak José Mourinho bez większych negocjacji sięgnął po Denzela Dumfriesa, wygląda na to, że jest gotów spróbować wyciągnąć z „jego” Interu także urodzonego w 1999 roku stopera, aby wzmocnić Real Madryt. „AS” podkreśla, że Portugalczyk od dawna bardzo ceni Bastoniego, który zakończył sezon jako mistrz Włoch w drużynie Interu prowadzonej przez Cristiana Chivu.
Jak przypomina gazeta, świetne występy Bastoniego sprzed kilku miesięcy sprawiły, że znalazł się on w kręgu zainteresowań Barcelony. Inter od początku postawił jednak sprawę jasno w rozmowach z katalońskim klubem: nie usiądzie do negocjacji przy kwocie niższej niż 70 milionów euro. Barcelona nie jest w stanie wyłożyć takiej sumy, dlatego nigdy nie złożyła do Mediolanu oficjalnej oferty. Dodatkowo Nerazzurri w żaden sposób się nie spieszą i nie zamierzają rozstawać się z jednym ze swoich najlepszych zawodników, który ma kontrakt ważny do czerwca 2028 roku i zarabia około 5,5 miliona euro rocznie.
„AS” zastanawia się, co stałoby się w sytuacji, gdyby – w przeciwieństwie do Barcelony – Real Madryt rzeczywiście był gotów zapłacić Interowi pełną, oczekiwaną kwotę. W takim scenariuszu negocjacje bez wątpienia ruszyłyby z miejsca. Tym bardziej że oba kluby otworzyły już między sobą kanał transferowy przy okazji przejścia Dumfriesa, a w ostatnich dniach na Santiago Bernabéu odbył się charytatywny „Corazón Classic Match” z udziałem legend obu drużyn. To spotkanie stworzyło kolejną okazję do przyjaznej rozmowy pomiędzy prezesami Florentino Perezem i Beppe Marottą, a relacje między stronami są określane jako znakomite.
Jeśli Mourinho przekonałby władze Los Blancos do zakupu Bastoniego, według „AS” dla obrońcy byłoby bardzo trudno odmówić. Choć Włoch ma ambicję i ogromną chęć kontynuowania w lidze i Lidze Mistrzów drogi wytyczonej przez trenera Chivu, który niedawno przedłużył umowę z Interem do 2028 roku, to wizja założenia koszulki jednego z absolutnie największych klubów świata, jakim jest Real Madryt, niewątpliwie mogłaby okazać się silną pokusą. Piłka nożna składa się z okazji, które czasem trzeba chwytać natychmiast, jednak Inter wysłał już pierwszy, bardzo wyraźny sygnał: o żadnych rabatach nie ma mowy.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi



Promatti
19 czerwca 2026 | 22:13
Słyszałem że 150 chcą wydać na gwiazdkę. Więc to 70 mln to żart. Chcą za Paza 60 nie ośmieszajmy się z tymi 70.
Reklama