Turcja sensacyjnie odpada z mundialu po porażce z Paragwajem
Sensacja na mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku: reprezentacja Turcji po zaledwie dwóch kolejkach fazy grupowej praktycznie pożegnała się z marzeniami o wyjściu z grupy. Zespół Vincenzo Montellego, który na inaugurację przegrał 0:2 z Australią, tym razem uległ Paragwajowi 0:1, choć przez większą część meczu grał z przewagą jednego zawodnika.
Piątkowy wieczór w Santa Clarze, a sobotni poranek w Polsce, przyniósł spotkanie dwóch drużyn, które po fatalnym starcie turnieju nie miały już marginesu błędu. Turcja przystępowała do meczu po porażce z Australijczykami, Paragwaj – po bolesnym 1:4 z USA. Obie ekipy wiedziały, że kolejne potknięcie oznacza w praktyce koniec marzeń o 1/8 finału.
Początek okazał się jednak prawdziwym szokiem dla Montelli, jego piłkarzy i kibiców znad Bosforu. Minęła ledwie minuta, gdy Paragwaj wyszedł na prowadzenie. Matias Galarza potężnie uderzył z dystansu, posyłając piłkę idealnie w róg bramki bezradnego Ugurcana Cakira. Trafienie padło po 64 sekundach od pierwszego gwizdka, co oznaczało poprawienie świeżego rekordu najszybszego gola mundialu 2026, należącego dotąd do Ismaela Saibariego z reprezentacji Maroka (71 sekund w meczu ze Szkocją).
Gol dodał Guarani jeszcze więcej energii. W 11. minucie znów spróbowali zaskoczyć Cakira strzałem zza pola karnego, tym razem jednak zabrakło im precyzji. Paragwajczycy, choć ustawieni głęboko i nastawieni przede wszystkim na obronę, regularnie wychodzili z groźnymi kontrami i potrafili oddać kilka celnych uderzeń jeszcze przed przerwą.
Turcja natomiast długo była kompletnie bezradna. Zespół Montelli nie potrafił kończyć akcji celnymi strzałami, a stałe fragmenty w wykonaniu Hakana Calhanoglu nie przynosiły żadnego efektu. Rozczarowywała cała ofensywa z Kenanem Yildizem i Ardą Gülerem na czele. Najbliżej wyrównania był w 35. minucie obrońca Mert Müldür, który po dośrodkowaniu Calhanoglu główkował jednak tylko w poprzeczkę.
Końcówka pierwszej połowy przyniosła kolejne zwroty akcji. W doliczonym czasie gry Paragwaj stracił jednego z liderów. Miguel Almirón w kuriozalny sposób osłabił swój zespół, nie dostosowując się do nowych regulacji i po interwencji VAR został wyrzucony z boiska za zasłanianie ust w chwili, gdy miał coś powiedzieć do Merta Müldüra. Nerwy puściły obu drużynom, a po serii przerw i doliczonych minut doszło do ostrej przepychanki z udziałem piłkarzy i członków sztabów.
Po zmianie stron obrona Paragwaju zaczęła coraz częściej się kruszyć. Grająca w przewadze liczebnej Turcja wreszcie częściej gościła pod bramką Orlando Gilla, który w 62. minucie musiał ratować swój zespół po groźnym strąceniu piłki głową. Mimo rosnącej presji Turcy długo nie potrafili jednak zamienić optycznej przewagi na realne zagrożenie.
Upływający czas działał na niekorzyść ekipy znad Bosforu. Z każdą minutą narastały nerwy, irytacja i pośpiech, co idealnie pasowało cofniętym Paragwajczykom. W 80. minucie znakomitą okazję miał Merih Demiral, ale po płaskim podaniu huknął wysoko nad poprzeczką. Cała druga połowa była festiwalem nieudanych wykończeń Turcji, która mimo gry w przewadze nie zdołała choćby raz pokonać Gilla.
Paragwaj, choć przez ponad pół meczu grał w dziesiątkę, obronił prowadzenie i dowiózł niezwykle cenne zwycięstwo 1:0. Turcja po drugim z rzędu meczu bez gola na mundialu 2026 znalazła się w sytuacji bez wyjścia – nawet ewentualny triumf nad rozpędzonymi USA w ostatniej kolejce nie pozwoli jej wyprzedzić kogokolwiek w grupowej tabeli. Z kolei Guarani w starciu z Australią powalczą jeszcze o pełną pulę i awans.
Turcja – Paragwaj 0:1 (0:1)
0:1 Matias Galarza 2'
Składy:
Turcja: Ugurcan Cakir – Mert Muldur, Merih Demiral, Abdulkerim Bardakci (86' Orkun Kokcu), Ferdi Kadioglu (71' Eren Elmali) – Ismail Yuksek (59' Can Uzun), Hakan Calhanoglu – Yunus Akgun (60' Deniz Gul), Arda Guler, Kenan Yildiz – Kerem Akturkoglu (46' Baris Yilmaz)
Paragwaj: Orlando Gill – Juan Caceres (81' Alexandro Maidana), Gustavo Gomez, Omar Alderete, Junior Alonso – Diego Gomez (67' Gustavo Velazquez), Andres Cubas, Matias Galarza (90' Jose Canale), Miguel Almiron – Isidro Pitta (46' Damian Bobadilla), Julio Enciso (90' Gabriel Avalos)
Żółte kartki: Elmali (Turcja), Galarza (Paragwaj)
Czerwona kartka: Miguel Almiron (Paragwaj), 45' – za zasłanianie ust
Sędzia: Ivan Barton (Salwador)
Źródło: intermediolan.com

Paweł Świnarski





mroczny elf
20 czerwca 2026 | 11:17
Sensacyjnie to bym nie powiedział. To przereklamowana drużyna.
Granit Xhaka
20 czerwca 2026 | 11:41
Jeden piłkarz Interu już ma wczasy.
Garon_92
20 czerwca 2026 | 15:37
Widać było duże umiejętności indywidualne ale brak drużyny dużo strzałów ale też dużo z pozycji takich gdzie nie było dużej szansy na bramki. Napewno rozczarowanie ale dla Interu dobrze hakan odpocznie
Reklama