Inter stawia na Calhanoglu mimo mundialowego rozczarowania
Podczas gdy Hakan Calhanoglu leczy rany po nieudanym mundialu, działacze Interu, w porozumieniu z Cristianem Chivu, podjęli już decyzję: mimo wchodzącego właśnie w życie ostatniego roku kontraktu, co jak na Inter jest sytuacją nietypową, Nerazzurri chcą go zatrzymać, chyba że pojawi się oferta absolutnie nie do odrzucenia. Jak zapewnia Gazzetta dello Sport, na razie takich propozycji nie ma, także dlatego że temat Fenerbahce, znów gorący w ostatnich dniach, wyraźnie przycichł wraz z malejącymi szansami Hakana Safiego na objęcie fotela prezesa klubu.
Hakan zostaje w Mediolanie i pozostaje elementem strategicznym projektu, mimo spadku dyspozycji fizycznej w minionym sezonie, w którym wyraźnie dało się zauważyć zużycie organizmu. Lata zaczęły upominać się o swoje z wyprzedzeniem, o czym świadczy cała seria różnych, niespodziewanych urazów.
To właśnie ostatni z nich, kontuzja łydki, skomplikował jego przygotowania do mistrzostw świata, które okazały się spektakularnym niewypałem dla każdego kibica.
- Do nich Calha zwraca się raz po raz, przepraszając w imieniu drużyny i swoim własnym, a jednocześnie obiecując wielką przyszłość reprezentacji Turcji.
Tymczasem „dwudziestka” Nerazzurrich, której nikt nie spodziewał się zobaczyć tak szybko wolnej od obowiązków za oceanem, skorzysta na wcześniejszym powrocie zaraz po trzecim, jak się okazało, nic nieznaczącym meczu z USA i całkowicie zmieni swoje plany na lato.
Rozgrywający Nerazzurrich może wyruszyć z Chivu w tournée po Chinach i Australii, które rozpocznie się 29 lipca, zaczynając tam przygotowania do sezonu po ponad trzech tygodniach urlopu przewidzianych w kontrakcie.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama