Nico Paz na celowniku Interu, ale grozi mu angielska licytacja
Nico Paz pozostaje jednym z najciekawszych nazwisk na liście życzeń Interu, ale Nerazzurri muszą liczyć się z groźną konkurencją z Anglii. Jeśli Real Madryt, zgodnie z przewidywaniami, wykupi Argentyńczyka z Como, cena wywoławcza ma wynieść około 60 milionów euro, a do gry o piłkarza natychmiast mieliby wejść przedstawiciele Premier League.
Dla Marco Palestry nie istniał plan awaryjny, ale Beppe Marotta i Piero Ausilio mają czas, by na spokojnie przeanalizować sytuację i ewentualnie przekierować dostępny budżet na inny cel transferowy. Kierownictwo Nerazzurrich wielokrotnie udowadniało już, że potrafi znaleźć właściwe rozwiązania, gdy rynek stawia przeszkody, tak jak w przypadku skrzydłowego z rocznika 2005.
W klubowym środowisku Interu nazwisko Nico Paza budzi największy entuzjazm. W Madrycie Argentyńczyk nie należy do zawodników absolutnie nietykalnych. Florentino Pérez może wybrać prostszą drogę, przedłużając wypożyczenie do Como i nieznacznie podnosząc kwotę odkupu, albo zdecydować się na natychmiastową sprzedaż pomocnika.
Groźba licytacji
Jak donosi Sportmediaset, w przypadku ponownego wykupu ze strony Realu Madryt, co w Hiszpanii uważa się za scenariusz najbardziej prawdopodobny, już teraz mogłaby ruszyć licytacja z ceną wyjściową na poziomie 60 milionów euro. Inter, mimo bardzo dobrych relacji z madryckim klubem, musiałby zmierzyć się z Tottenhamem, Chelsea i Arsenalem, które dysponują środkami pozwalającymi na rozpętanie wyścigu finansowego, w którym Nerazzurri po prostu nie byliby w stanie uczestniczyć.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi




Reklama