Oficjalnie: Darmian, Acerbi oraz Sommer opuszczają Inter - klub dziękuje

30 czerwca 2026 | 11:50 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Ogólna5 min. czytania

Inter żegna Matteo Darmiana. Wszechstronny obrońca opuszcza klub po sześciu latach pełnych trofeów, a wraz z nim kończą się także przygody Yanna Sommera, Francesco Acerbiego i Stefana De Vrija w barwach Nerazzurrich.

Matteo Darmian

W gronie piłkarzy Interu, którym właśnie wygasa kontrakt, jest Matteo Darmian. Klub pożegnał go za pośrednictwem oficjalnych kanałów, podobnie jak wcześniej Francesco Acerbiego, Yanna Sommera i Stefana De Vrija.

- Sześć lat razem, aby zbudować coś wspaniałego, coś, co przetrwa próbę czasu. Sześć sezonów drobnych elementów, których znaczenia nie zawsze da się od razu dostrzec, ale które oglądane jako całość tworzą przepiękną mozaikę. Cegiełki dokładane dzięki ciężkiej pracy, poświęceniu, oddaniu i wyrzeczeniom. Dla każdego, kto kocha Inter, pokochanie Matteo Darmiana było czymś naturalnym: piłkarz wygodny dla każdego trenera, cichy lider w szatni, kolega z drużyny zawsze gotowy wykonać ten jeden dodatkowy sprint, nie narzeka, tylko dopinguje, jest gotów w każdej chwili i na każdej pozycji.

W pożegnaniu ze strony klubu podkreślono także niezwykłą uniwersalność taktyczną obrońcy.

- Niewiele jest pozycji w defensywie, których nie zajmował od dnia, w którym trafił do Interu pod koniec lata 2020 roku: grał jako wahadłowy po prawej i lewej stronie, jako półśrodkowy, a w sytuacjach awaryjnych także jako środkowy obrońca. Zawsze z tym samym spojrzeniem, zawsze z tą samą chęcią, by dawać z siebie maksimum. To cechy, które sprawiły, że w naszych oczach stał się przyjacielem, na którego zawsze można liczyć, tym, który nigdy nie odmawia, którego lubisz niezależnie od wszystkiego, bo wiesz, że zawsze jest obok. Chłopakiem, który biega więcej niż inni, który nigdy się nie cofa.

Francesco Acerbi

Francesco Acerbi żegna się z Interem. Po dwóch sezonach pełnych sukcesów i emocji włoski stoper oficjalnie kończy swoją przygodę z koszulką Nerazzurrich, z którą – mimo początkowych wątpliwości wokół jego transferu – zapisał niezapomniane rozdziały w historii klubu.

To, co łączyło Francesco Acerbiego z Interem, było prawdziwym paktem wiary.

Było w tym coś czystego i pierwotnego, jak modlitwa obrońcy tuż przed pierwszym gwizdkiem każdego meczu, kiedy na moment zostawał sam ze sobą: uniesione ramiona, wzrok skierowany ku górze, zanim całą uwagę przenosił na boisko. Acerbi wiele w życiu przeszedł, zanim latem 2022 roku trafił do Mediolanu, i wiele przeciwności pokonał. Do szatni Interu wszedł z imponującym bagażem doświadczeń, ale wciąż z głodem właściwym dla kogoś, kto chce dopiero napisać najpiękniejsze karty swojej kariery, kto pragnie wynieść już znakomitą drogę na poziom prawdziwej legendy.

Acerbi bardzo szybko przejął dowodzenie w środku defensywy Interu i zaskarbił sobie zaufanie kibiców Nerazzurrich, pieczętując ten niepisany pakt wiary. Nauczyliśmy się, że gdy on jest na boisku, napastnik rywali przez dziewięćdziesiąt minut będzie cierpiał. Nauczyliśmy się ufać jego umiejętnościom wygrywania pojedynków z najlepszymi snajperami w Serie A i w Lidze Mistrzów. Z czasem odkryliśmy też, że jego wiara potrafi nieść go jeszcze dalej, w rejony boiska, które normalnie nie należą do jego strefy, chyba że w chwilach naprawdę odpowiednich, w momentach decydujących.

148 występów, 5 goli, 6 trofeów – a do tego te chwile, które na zawsze pozostaną w naszych sercach.

Charakter, serce i siła lwa, zawsze bez cienia strachu: takim piłkarzem zapamiętają go kibice Interu.

Yann Sommer

Od jutra Yann Sommer będzie mógł na spokojnie zdecydować, gdzie kontynuować karierę i mimo 38 lat na karku nie brakuje mu ofert, ani teraz, ani w perspektywie. Gdziekolwiek jednak zagra, Szwajcar zabierze ze sobą wspomnienie trzech intensywnych lat w bramce Interu. Klub z Mediolanu pożegnał go w następujący sposób:

Będzie łatwo, gdy w przyszłości będziemy wracać do lat Yanna Sommera w barwach Nerazzurrich, mieć w głowie przede wszystkim jego występ w meczu Inter–Barcelona jako pierwszy, wspaniały flashback. Wystarczy zamknąć oczy, by raz jeszcze przeżyć tamten moment, gdy San Siro wstrzymało oddech po technicznym, zakręconym uderzeniu lewą nogą Lamine Yamala w drugiej części dogrywki. Łatwo będzie się uśmiechnąć na wspomnienie, jak Yann rzucił się w bok, lecąc jak superbohater, by wyciągnąć piłkę z okienka i sprawić, że Meazza eksplodował tak, jak po golu dla Interu. To była magiczna chwila, która zwieńczyła drogę pełną regularności i powtarzalności – cech fundamentalnych dla bramkarza, dla kogoś, kto wie, że jego odpowiedzialność ma inny ciężar gatunkowy niż w przypadku wszystkich pozostałych.

Yann przyjął tę odpowiedzialność z opanowaniem i spokojem, które zawsze malowały się na jego twarzy, przekazując je swojej defensywie, całej drużynie i całemu stadionowi. Trzy lata w bramce Nerazzurrich, trzy sezony, w których jego rękawice były fundamentem kolejnych rajdów Interu po trofea, a jego klasa w grze nogami stanowiła kluczowy element w budowaniu akcji mediolańczyków. Oczarował kibiców refleksem, tymi efektownymi, instynktownymi paradami, które nigdy nie burzyły idealnie ułożonych, długich włosów.

139 występów

66 meczów na zero z tyłu

4 trofea

I każda wspólnie zapisana strona, która na zawsze pozostanie częścią naszej historii.

Źródło: fcinternews.it

FASTBACK™ Nożyk 6 w 1 Milwaukee 4932478559 - kupisz w mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 3

Paweł Świnarski

Paweł Świnarski

30 czerwca 2026 | 12:00

grazie ragazzi

mroczny elf

mroczny elf

30 czerwca 2026 | 12:36

Swoje zrobili dla tego klubu. Powodzonka w dalszej karierze i życiu.

Oba

Oba

30 czerwca 2026 | 12:47

Każdy z nich był tutaj przez większość czasu wartością dodaną, możemy być tylko wdzięczni. A gola Acerbiego z Barcelona to będę pamietał jeszcze na własnym pogrzebie. Dzieki Panowie.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich