De Vrij: wybrałem Panathinaikos, bo chciałem znów być ważny
Stefan de Vrij wybrał Panathinaikos, bo – jak podkreśla – chciał znów być ważnym piłkarzem po latach spędzonych w Interze, gdzie w ostatnim sezonie grał coraz mniej.
Holenderski obrońca, który po ośmiu sezonach pożegnał się z Interem i przeniósł się do Grecji, w rozmowie z niderlandzką telewizją ESPN szczegółowo wyjaśnił kulisy swojej decyzji o podpisaniu kontraktu z Panathinaikosem.
- Mój kontrakt wygasał i chciałem znowu stać się gdzieś ważnym zawodnikiem. Niestety, w zeszłym roku nie grałem w Interze zbyt wiele. Potem poznałem ten piękny, historyczny klub, który od dawna nie zdobywa trofeów. Pracują nad bardzo sensownym projektem, obrali właściwy kierunek z nowym zarządem i młodym, nowoczesnym trenerem. To mnie przyciągnęło. Poza tym byłem na wakacjach w Atenach, to fantastyczne miejsce. Czy te wakacje miały jakiś wpływ? Tak, powiedzmy, że to był zbieg okoliczności.
De Vrij odniósł się także do wątku reprezentacyjnego i swojej nieobecności na mundialu. Holender wciąż liczy na ważną rolę w kadrze narodowej, mimo że kontuzja pozbawiła go udziału w ostatnim wielkim turnieju.
Zanim trafił do Włoch, De Vrij wypłynął na szerokie wody w Feyenoordzie Rotterdam, w barwach którego rozegrał 154 spotkania. W mediach pojawiały się pytania, czy możliwy był jego powrót na De Kuip.
- Nie, niczego w tej sprawie nie słyszałem.
Środkowy obrońca wrócił też pamięcią do rozczarowania związanego z brakiem powołania na mistrzostwa świata, spowodowanego urazem.
- To było trudne, bardzo chciałbym tam być. Niestety, przez drobny uraz nie było to możliwe. Ale wciąż jestem do dyspozycji reprezentacji.
Wczoraj Panathinaikos pokonał w sparingu Ajax 3:1. De Vrij cały mecz spędził na ławce rezerwowych, czekając na swoją szansę w nowych barwach.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Reklama