Trump przyznaje rozmowę z Infantino o czerwonej kartce Baloguna
Donald Trump przyznał, że rozmawiał z prezydentem FIFA Giannim Infantino na temat czerwonej kartki Folarina Baloguna w meczu ze Szwajcarią, która najpierw skutkowała zawieszeniem napastnika reprezentacji USA, a następnie została cofnięta, wywołując międzynarodową burzę i lawinę protestów oraz żądań wyjaśnień.
Kontrowersyjna decyzja o anulowaniu kary dla Baloguna, podjęta po wideoweryfikacji i analizie sytuacji, w której Amerykanin starł się z rywalem w polu karnym, od kilku dni jest jednym z najgoręcej dyskutowanych tematów mundialu 2026. Według doniesień mediów miała ona zostać zmieniona po interwencji Białego Domu, co tylko podgrzało atmosferę wokół całej sprawy.
Prezydent Stanów Zjednoczonych postanowił odnieść się do tych spekulacji i publicznie wyjaśnić swoją rolę w całym zamieszaniu, potwierdzając, że rzeczywiście skontaktował się bezpośrednio z Giannim Infantino w sprawie sytuacji z Balogunem, ale jednocześnie zaprzeczając, jakoby naciskał na cofnięcie dyskwalifikacji.
- Tak, rozmawiałem z nim. To nie był faul, tylko zderzenie dwóch sportowców.
- Sędzia jest trochę podejrzany, jeśli spojrzymy na jego przeszłość.
- Podjął decyzję, w którą nikt nie mógł uwierzyć.
Trump przyznał, że zwrócił się do Infantino w sprawie czerwonej kartki pokazanej napastnikowi reprezentacji USA, ale podkreślił, że jego zdaniem należało jedynie ponownie przeanalizować zachowanie arbitra i samą sytuację boiskową, bez bezpośredniego nacisku na zmianę werdyktu.
- W ogóle mu nie powiedziałem, żeby to zrobił, zajął się tym komitet. To była znakomita decyzja.
W ten sposób prezydent USA potwierdził kontakt z szefem światowej federacji, jednocześnie starając się odsunąć od siebie zarzuty o polityczną ingerencję w decyzje organów dyscyplinarnych FIFA.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






ER_Grande_Nerazzurri
6 lipca 2026 | 18:44
Zrobili z sędziego idiotę, a łysy przytulił pod stołem zielone i dożywotnie wakacje na Florydzie.
Reklama