Acerbi: finał z PSG przegraliśmy mentalnie, bardziej boli Manchester City
Francesco Acerbi, już jako były piłkarz Interu, wrócił w rozmowie ze Sportmediaset do przegranej w fatalnym stylu finałowej konfrontacji Ligi Mistrzów 2025 z Paris Saint-Germain.
- Jeśli przegrywasz finał Ligi Mistrzów 0:5, to znaczy, że w ogóle nie wszedłeś na boisko. Można to tłumaczyć, można nie, sam nie wiem. Byliśmy mentalnie martwi, oni mieli już wygrane mistrzostwo, a my czekaliśmy na Napoli-Cagliari, potem od razu wylot do Ameryki. My tego meczu w ogóle nie zagraliśmy.
Doświadczony obrońca dodał, że jeszcze mocniej boli go inny finał Champions League, przegrany z Manchesterem City.
- Można być podenerwowanym, ale po miesiącu, półtora, dwóch, koniec. Gdybyśmy mieli półtora miesiąca wakacji, jak teraz, bez wyjazdu do Ameryki, wszystko wyglądałoby inaczej. Bardziej boli ta z Manchesterem City, bo mieliśmy ją w garści, zagraliśmy tamten finał, byliśmy blisko zwycięstwa, a jednak przegraliśmy. Jeśli nie grasz meczu, to jest po wszystkim, rywale okazują się lepsi, a my mentalnie byliśmy nieobecni, martwi. Oddaliśmy wszystko, co mieliśmy do tamtego momentu, ale akurat wtedy nie mieliśmy już nic. Nie było już czego odbudowywać.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama