Acerbi: finał z PSG przegraliśmy mentalnie, bardziej boli Manchester City
Francesco Acerbi, już jako były piłkarz Interu, wrócił w rozmowie ze Sportmediaset do przegranej w fatalnym stylu finałowej konfrontacji Ligi Mistrzów 2025 z Paris Saint-Germain.
- Jeśli przegrywasz finał Ligi Mistrzów 0:5, to znaczy, że w ogóle nie wszedłeś na boisko. Można to tłumaczyć, można nie, sam nie wiem. Byliśmy mentalnie martwi, oni mieli już wygrane mistrzostwo, a my czekaliśmy na Napoli-Cagliari, potem od razu wylot do Ameryki. My tego meczu w ogóle nie zagraliśmy.
Doświadczony obrońca dodał, że jeszcze mocniej boli go inny finał Champions League, przegrany z Manchesterem City.
- Można być podenerwowanym, ale po miesiącu, półtora, dwóch, koniec. Gdybyśmy mieli półtora miesiąca wakacji, jak teraz, bez wyjazdu do Ameryki, wszystko wyglądałoby inaczej. Bardziej boli ta z Manchesterem City, bo mieliśmy ją w garści, zagraliśmy tamten finał, byliśmy blisko zwycięstwa, a jednak przegraliśmy. Jeśli nie grasz meczu, to jest po wszystkim, rywale okazują się lepsi, a my mentalnie byliśmy nieobecni, martwi. Oddaliśmy wszystko, co mieliśmy do tamtego momentu, ale akurat wtedy nie mieliśmy już nic. Nie było już czego odbudowywać.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







mroczny elf
10 lipca 2026 | 20:43
Też jako kibic mówię to samo. Z tym finałem z Psg coś nie grało albo poszła kasą bokiem bo Inter nie zagrał jak Inter. Może ta informacja o odejściu trenera ? Sam nie wiem ale widać było, że to gra do jednej bramki. Postawić się tak Barcelonie żeby potem obsrać zbroję przed psg.
Reklama