Conte: Inter z Lautaro i bez Lautaro to dwie różne drużyny
Antonio Conte w rozmowie z Gazzettą dello Sport, udzielonej w dniu meczu Argentyna–Anglia, wrócił do pracy z dwoma wielkimi napastnikami, których prowadził w przeszłości, a którzy dziś znów mogą być w centrum uwagi: Harrym Kane'em i Lautaro Martinezem. Mimo spięć z niedawno zakończonego sezonu, gdy mierzył się z nim jako rywal, Conte nie szczędzi Argentyńczykowi komplementów.
- Co mnie w nim uderza? Jego nieustanny rozwój. A do tego osobowość i charyzma. Jest Inter z Lautaro i Inter bez niego: jego obecność zmienia bardzo wiele. Akcja Lautaro przy trzecim golu Argentyny w meczu z Egiptem przeszła trochę bez echa, a jest niesamowita: przebiegł z piłką całe boisko, osłonił ją, dał Enzo Fernándezowi czas, by zdążył w pole karne, i dośrodkował idealnie. Po napastniku z numerem dziewięć nie spodziewasz się takiej zagrywki. A do tego Lautaro, podobnie jak Álvarez, zrozumiał, że może być kluczowy nawet wtedy, gdy gra tylko kilka minut. Pogodzili się z tą rolą, odsuwając własne ego na dalszy plan wobec potrzeb drużyny: wielkie brawa dla nich obu i dla Scaloniego, że potrafił ich do tego przekonać.
Wywiad z byłym już trenerem Napoli ukazał się w dziale piłkarskich analiz włoskiego dziennika i koncentruje się przede wszystkim na ewolucji Lautaro Martineza, który z sezonu na sezon umacnia swoją pozycję lidera ofensywy Nerazzurrich i reprezentacji Argentyny.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama