Lautaro Martinez strzela w doliczonym czasie i wprowadza Argentynę do finału MŚ
Mundial, Lautaro bohaterem: gol w doliczonym czasie gry daje Argentynie awans do finału!
Reprezentacja Albiceleste w kapitalnym stylu odpowiedziała na gola straconego na początku drugiej połowy. Toro trafił do siatki w głębokim doliczonym czasie, po podaniu Messiego, i przypieczętował awans mistrzów świata do finału.
Argentyna znów pokazała swoją niesamowitą odporność. W momencie, gdy wydawało się, że drużyna Albiceleste coraz mocniej grzęźnie w problemach, do głosu doszli jej najwięksi geniusze. Szalona półfinałowa batalia mistrzostw świata została rozstrzygnięta golem Lautara Martineza po asyście Leo Messiego. Anglia została pokonana po prawdziwym dreszczowcu.
W 55. minucie to Anglicy objęli prowadzenie po trafieniu Gordona. Odpowiedź zespołu Lionela Scaloniego była jednak miażdżąca: dwa razy piłka obiła słupek, aż w końcu Enzo Fernandez popisał się potężnym, precyzyjnym uderzeniem prawą nogą, które wyrównało stan meczu.
W 92. minucie sprawy w swoje ręce wziął Toro, który posłał Argentynę do finału, zamykając spotkanie po ponad jedenastu minutach doliczonego czasu gry. Dwa kluczowe podania Messiego i gol Lautara: w niedzielę o tytuł zagrają Argentyna i Hiszpania.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






DonPietro
15 lipca 2026 | 23:41
Bo jak chcesz grać w finale, to musisz mieć zawodnika Interu. 12 z kolei finał z zawodnikiem Interu.
Analkovic
16 lipca 2026 | 05:56
Zapisz się do psychiatry … zawodnicy interu są równi zeru..
mroczny elf
16 lipca 2026 | 08:20
Nigdy bym nie pomyślał, że anglicy z niemieckim trenerem będą grać jak Polska. Nawet stroje mieli podobne. Sami sobie zasłużyli. Brawo Martinez👏. Finał będzie bitwą.
Lambert
16 lipca 2026 | 10:49
Lautaro strzela gola, drużyna leci z radością do messiego, ten kult to już patologia.
Paulo82
16 lipca 2026 | 13:43
Na szczęście to już jego ostatni mundial.
Reklama