Lautaro Martinez: gol z Anglią najważniejszy w karierze

17 lipca 2026 | 09:58 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Ogólna3 min. czytania

Lautaro Martinez po jednym z najważniejszych goli w karierze nie unikał mediów. Kapitan Nerazzurrich, bohater półfinału mistrzostw świata z Anglią, w rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” wrócił do tamtego wieczoru i do emocji, które towarzyszyły mu po decydującym trafieniu.

- Dla rodziny. Dla mojej mamy, do której właśnie zadzwoniłem, a która wciąż jest w pracy. Kiedy wychodzę na boisko, myślę tylko o moich dzieciach, które zmieniły moje życie, o żonie. Wszystko, co robię, robię dla nich. I dla taty, który jest głównym autorem tej drogi. Nauczył mnie zachowywać się jak dojrzały człowiek, być pracowitym. Jesteśmy rodziną zżytą zarówno w pięknych chwilach, jak i w tych trudnych.

- Mieliśmy swoje problemy, ale rodzice nigdy nie pozwolili, żebym nie miał talerza z jedzeniem i piłki do kopania. Czuję wobec nich ogromną wdzięczność, a także dumę i radość z wszystkiego, czego doświadczyłem od dziecka. Co znaczy ten gol? Znaczy bardzo wiele, bo dał nam awans do finału. To bramka, którą każdy Argentyńczyk chciałby zdobyć, a padła po moim strzale. Kiedy piłka wpadła do siatki, przez chwilę niczego nie ogarniałem. Od razu pobiegłem szukać rodziny, która była tam, tuż przy tej bramce. To najważniejszy gol w mojej karierze, razem z tym z finału Copa América.

Dla miłośników piłkarskiej symboliki ten gol ma jeszcze jeden smaczek: poprzednim piłkarzem, który trafił dla Argentyny przeciwko Anglii na mundialu, był inny zawodnik Interu, Javier Zanetti.

- I on też miał niebieską koszulkę i numer 22, tak jak ja. Los podarował mi piękną historię. A brak w wyjściowej jedenastce? Cóż, choć zawsze chcę dawać z siebie maksimum i pomagać drużynie niezależnie od liczby minut, które dostaję, prawda jest taka, że każdy chce zaczynać mecz od pierwszej minuty. Nie jestem zadowolony, kiedy nie gram, wkurzam się nawet w klubie, gdzie i tak praktycznie zawsze wychodzę na boisko. To mój duch rywalizacji daje o sobie znać. Tutaj wszyscy są mocni, ale trener i tak musi wybrać jedenastu.

- Przeszedłem bardzo trudny okres, ale wtedy trzeba pochylić głowę, pracować, biegać, zachować pokorę i poświęcać się dla zespołu. Potem przychodzą nagrody i ten gol jest takim wyróżnieniem, o którym zawsze marzyłem, za całą pracę od najmłodszych lat. Wiem tylko, że daję z siebie wszystko, nawet jeśli gram minutę, trzy czy pięć.

Źródło: fcinternews.it

Milwaukee latarka na szyję 4933479898 ładowana przez USB 400 lumenów - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich