Capello: Lautaro? Trenerzy są przesądni, zostawiłbym go na ławce
Fabio Capello w rozmowie z Gazzettą dello Sport analizuje dzisiejszy finał mistrzostw świata pomiędzy Hiszpanią a Argentyną i nie ukrywa zaskoczenia składem decydującego meczu. Przyznaje, że spodziewał się innego rozstrzygnięcia półfinałów i wskazuje na rozczarowujące występy Francji oraz Anglii, a także podkreśla solidność Hiszpanów w całym turnieju.
Capello otwarcie przyznaje, że liczył na zupełnie inny zestaw finalistów. Jego zdaniem to dzisiejszy mecz o trzecie miejsce powinien być prawdziwą finałową konfrontacją, bo właśnie tam widział reprezentacje Francji i Anglii. Były selekcjoner podkreśla, że Trójkolorowi wydawali się drużyną kompletną, z ofensywą o ogromnej jakości, która miała dawać im przewagę nad każdym rywalem, a tymczasem skończyło się na dużym zawodzie.
W ocenie Capello rozczarowała również Anglia, która jego zdaniem po raz kolejny przegrała przede wszystkim z własnym strachem. Wskazuje on na decyzje taktyczne polegające na ściąganiu napastników przy korzystnym wyniku i zastępowaniu ich obrońcami, co wysyła do zespołu jeden, bardzo czytelny sygnał, w żadnym razie nie budujący pewności siebie. Na tym tle Hiszpania, według włoskiego szkoleniowca, prezentuje się jako drużyna o wyjątkowo stabilnej strukturze gry, dobrze zorganizowana i konsekwentna w swoich założeniach.
Capello zwraca natomiast uwagę na potencjalne problemy reprezentacji Argentyny. Jego zdaniem Albiceleste mogą mocno odczuć skutki wyczerpującego starcia z Anglią w półfinale, które bardziej przypominało wyniszczającą bitwę niż zwykły mecz piłkarski.
- Argentyna stoczyła prawdziwą wojnę i wyszła z niej zwycięsko, ale wszystko, co działo się wokół tego spotkania, zmusiło ją do ogromnego wydatku sił, zarówno fizycznych, jak i mentalnych. Pytanie brzmi więc: czy samo zwycięstwo wystarczy, aby te energie w pełni odzyskać?
Włoski trener nie ma wątpliwości, że właśnie zdolność do regeneracji po tamtym meczu może okazać się kluczowa w kontekście finału z dobrze zorganizowaną Hiszpanią. To od odpowiedzi na to pytanie zależeć będzie, czy Argentyńczycy zdołają narzucić swój rytm i intensywność, czy też będą skazani na reagowanie na to, co zaproponują rywale.
Nie mogło zabraknąć również wątku Lautaro Martineza oraz wyborów selekcjonera Lionela Scaloniego w ofensywie. Capello, zapytany o napastnika Nerazzurrich i jego rolę w finale, pozwala sobie na odrobinę ironii, odwołując się do dobrze znanej cechy środowiska trenerskiego.
- Trenerzy są wszyscy przesądni, gdybym to ja był selekcjonerem, zostawiłbym go na ławce... Żarty na bok, zobaczycie, na kogo Scaloni postawił najczęściej w ostatnim meczu i, ogólnie, w trakcie całego turnieju. Rozwiązania z ławki i tak będą miały ogromne znaczenie.
Capello podkreśla tym samym, że niezależnie od wyjściowego składu Argentyny, kluczową rolę może odegrać szerokość kadry i jakość piłkarzy wchodzących z ławki rezerwowych. W jego opinii to właśnie zmiany w trakcie meczu, w tym potencjalne wejście Lautaro, mogą w decydujących momentach przechylić szalę na korzyść jednej z drużyn.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi






Reklama