Perisić czeka na sygnał z Mediolanu: gotów wymusić powrót do Interu
Ivan Perisić wciąż liczy na powrót do Interu i jest gotów sam wykonać pierwszy ruch. Chorwat już wcześniej publicznie otworzył się na możliwość ponownej gry w Mediolanie, a teraz miałby być skłonny pójść o krok dalej, jeśli klub z Mediolanu zdecydowałby się jeszcze raz na niego postawić.
- To zależy od dyrektora i od prezesa. Wiedzą, gdzie jestem, muszą mnie znaleźć.
Jak informuje Tuttosport, jeśli z Interu nadszedłby konkretny sygnał, Perisić byłby gotów poprosić PSV o zgodę na odejście. Decyzję taką podjąłby wyłącznie ze względu na Nerazzurrich: 37-latek nie jest bowiem zainteresowany grą w innych klubach Serie A.
Perisić doskonale wie, że cieszy się dużym uznaniem Cristiana Chivu, który już w ostatnich miesiącach miał wyrażać o nim bardzo pozytywne opinie. Chorwat jest przekonany, że wciąż ma odpowiednie przygotowanie fizyczne, by robić różnicę na wysokim poziomie, zarówno w roli zawodnika wyjściowej jedenastki, jak i zmiennika wchodzącego w trakcie meczu.
Główną przeszkodą może okazać się jednak polityka klubu. Fundusz Oaktree konsekwentnie stawia na inwestowanie w młodsze profile, a wiek Perisicia może ostudzić zapał wobec ewentualnego powrotu skrzydłowego. Z czysto sportowego punktu widzenia jego przyjście dałoby jednak Interowi doświadczenie, wszechstronność i boiskowe przywództwo, a także możliwość wspierania rozwoju młodszych piłkarzy.
Sygnal wysłany przez Chorwata dotarł już do Mediolanu. Teraz to Inter musi zdecydować, czy zamienić gotowość Perisicia w realne negocjacje transferowe.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







superofca
20 lipca 2026 | 00:45
Ja nawet nie będę zły jak do nas wróci bo niżej pewnego poziomu nie schodził nigdy ale mam ten sam niesmak jak wtedy kiedy najpierw wypłaciliśmy Sanchezowi kasę za rozwiązanie kontraktu a rok później znowu go wzięliśmy.
Chrisu
20 lipca 2026 | 08:09
Widzę , że konsekwetnie idą w tym kierunku aby w LM odpadać z takimi klubami jak BODO. Wzmocnienia godne mistrza Włoch.
inter00
20 lipca 2026 | 10:28
Nie no lubię Ivana, ale szanujmy się.
Reklama