Mkhitaryan: Liga Mistrzów i mogę kończyć szczęśliwy

6 sierpnia 2026 | 11:03 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Ogólna3 min. czytania

Henrikh Mkhitaryan rozpoczął właśnie kolejny sezon w barwach Nerazzurrich, mając 37 lat i wciąż ogromny entuzjazm. Pokazał to także wczoraj w derbach w Perth, gdy tylko pojawił się na murawie. Ormianin udzielił wywiadu „Gazzetcie dello Sport”, w którym opowiedział o swoich ambicjach, roli w zespole oraz radach dla młodszych kolegów.

- Dobrze trenujemy. To nie jest łatwe przy tylu podróżach i zmianach stref czasowych, ale robimy maksimum, żeby przygotować kolejny wielki sezon. Przedłużenie kontraktu? Nie dostałem żadnej gwarancji i słusznie, bo to ja na boisku muszę pokazać, czy zasługuję na miejsce w drużynie, czy nie. Czuję jednak, że mogę grać na dobrym poziomie jeszcze przez jeden rok i dlatego razem z klubem zdecydowaliśmy, że zostanę na kolejny sezon. Potem zobaczymy. Moja rola? Taka jak zawsze. Zawsze trenowałem na sto procent, żeby być przykładem dla innych, przede wszystkim dla młodszych.

W środku pola coraz śmielej puka do drzwi pierwszego składu Aleksandar Stankovic. Mkhitaryan widzi w nim spory potencjał, ale i przestrzeń do rozwoju.

- Wybrał właściwą drogę. Potrzebuje trochę czasu, by zaadaptować się do nowej rzeczywistości, choć zna Inter od podstaw, z akademii. Jedno to grać w drużynach młodzieżowych, a zupełnie czym innym jest pierwsza drużyna. Dwa lata spędzone za granicą pokazały jednak, że zasłużył, by wrócić do bazy. Musi być szybszy. To bardzo ważne, kiedy zajmuje się tę strefę boiska. Trzeba umieć zarządzać tempem gry, wiedzieć, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić. Aleksandar radzi sobie dobrze, ale jestem pewien, że krok po kroku będzie jeszcze lepszy.

Wśród nowych twarzy w zespole Mkhitaryan zatrzymuje się także przy Topaloviciu, który już zdążył dać o sobie znać kibicom.

- Widzieliście go w Bolonii kilka miesięcy temu, w ostatnim meczu ligowym, kiedy wymyślił to podanie w pionie. Życzę mu jak najlepiej, bo ma wszystko, by zostać bardzo dobrym piłkarzem.

Doświadczony pomocnik odniósł się również do celów Interu na nowy sezon. Podkreśla, że zespół nie zamierza uchylać się od żadnego wyzwania, niezależnie od rozgrywek.

- My tak naprawdę nigdy się nie wycofywaliśmy. Właśnie zdobyliśmy dwa trofea, a teraz spróbujemy zagrać na maksimum na czterech frontach: doliczam do tego również Superpuchar, obok Ligi Mistrzów. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość: są sezony, w których wygrywasz, i takie, w których przegrywasz. Najważniejsze, by być gotowym na wszystkie wyzwania, a my tacy jesteśmy. Zawsze. Czy to mój ostatni rok? Nie wiem. Dziś nie da się tego zdecydować. Muszę zobaczyć, jak będę się czuł po zakończeniu tego sezonu. W moim wieku nie ma sensu snuć długoterminowych planów. Wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej... Liga Mistrzów, właśnie. Chciałbym wygrać Ligę Mistrzów. Dwa razy byłem bardzo blisko, może prędzej czy później w końcu mi się uda.

Źródło: fcinternews.it

Plecak roboczy wzmacniany Milwaukee – 48228200

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich