Chivu: Inter jeszcze nie jest gotowy, druga połowa z Juve mnie zawiodła

8 sierpnia 2026 | 17:29 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Akademia3 min. czytania

Inter zakończył tournée w Australii zwycięstwem 2:1 nad Juventusem w Perth, wracając do Europy z dobrym wynikiem i obiecującymi sygnałami w grze. Po spotkaniu na Optus Stadium trener Cristian Chivu podsumował występ Nerazzurrich w rozmowie z dziennikarzami w strefie mieszanej.

- Zawsze można zagrać lepiej, ale biorąc pod uwagę nasz aktualny stan, kończymy to tournée z dala od Europy w najlepszy możliwy sposób: bez kontuzji i z dobrą grą.

W pierwszej połowie Inter wyraźnie dążył do dominacji, zgodnie z filozofią narzuconą przez Chivu. Mimo to szkoleniowiec podkreśla, że jego drużynie wciąż daleko do optymalnej formy i nie jest jeszcze gotowa na rozpoczęcie sezonu.

- Nie, jeszcze nie. Brakuje nam świeżości w nogach, potrzebujemy jeszcze kilku tygodni i kilku treningów, żeby złapać błyskotliwość. Wy mówicie o pierwszej połowie, ale ja myślę o drugiej, która w ogóle mi się nie podobała, zwłaszcza podejście. Oddaliśmy im pole i piłkę, co wcale mi się nie spodobało. Musimy znaleźć więcej rozwiązań. Prawdą jest, że w ich najlepszym momencie strzeliliśmy drugiego gola, ale musimy grać lepiej.

Do startu ligi zostało niewiele ponad dziesięć dni i jeden mecz towarzyski. Część piłkarzy ma wznowić pracę już jutro, co może mieć wpływ na kadrę na spotkanie z Monzą. Chivu nie chciał jednak wchodzić w szczegóły ani w kwestii powrotów, ani ewentualnych wzmocnień przed 22 sierpnia.

- Przez te dziesięć dni będę miał czas i pracę do wykonania, a potem zobaczymy, jakie będą nasze wybory.

Rumun został też zapytany o to, czy Juventus będzie w nadchodzącym sezonie groźniejszy niż w poprzednim.

- Moim zdaniem to dobra drużyna, dobrze prowadzona. Mecze w okresie przygotowawczym mają niewielkie znaczenie, bo szuka się nowych rozwiązań i nowych pomysłów, pracuje się nad poprawą formy. Oni mają jakościowych piłkarzy, dobrze trenowanych; zespół jest silny i na pewno będzie się liczył.

W sparingu z Juve na pierwszy plan wysunęli się młodzi, zwłaszcza Bovio i Iddrissou, którzy pokazali charakter i osobowość. Chivu widzi w nich potencjalne wsparcie na dalszą część rozgrywek, ale podkreśla, że najważniejszy jest dla niego proces rozwoju.

- Moim zadaniem jest trenować młodych, dawać im zaufanie i pomagać im jak najlepiej wykorzystywać ich atuty. Oni muszą dobrze trenować, mogą się poprawiać; muszą przyzwyczaić się do tempa i intensywności tego typu meczów, nauczyć się pracować z kolegami w tygodniu nad tym, czego od nich wymagamy. Nie muszę nikogo promować. Mają swoje jakości i je pokazali, z wzlotami, upadkami i błędami. Mnie interesuje ich reakcja i to, jak zachowują się na boisku przeciwko określonym rywalom. Wszyscy młodzi dołożyli swoją cegiełkę.

Trener Interu został również poproszony o wskazanie hierarchii w bramce, ale wyraźnie odciął się od klasycznego podziału na pierwszego i drugiego golkipera.

- Dla mnie nie istnieją ani podstawowi zawodnicy, ani rezerwowi. Wszyscy wniosą swój wkład do naszej sprawy.

Chivu odniósł się także do postępów Dioufa, którego dyspozycja wyraźnie zwyżkuje od pierwszych meczów kontrolnych.

- Od spotkania z Karlsruhe do dziś widzę poprawę, jestem zadowolony.

Mecz z Juventusem zamknął serię letnich sprawdzianów Interu na antypodach. Teraz Nerazzurri wracają do Włoch, by w ostatnich dniach przed ligą dopracować szczegóły taktyczne i przygotowanie fizyczne, na których szczególnie zależy Chivu.

Źródło: fcinternews.it

FASTBACK™ Nożyk 6 w 1 Milwaukee 4932478559 - kupisz w mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich