Jones wstrzymany: Inter czeka, priorytetem prawa flanka
Curtis Jones pozostaje jednym z rynkowych marzeń Cristiana Chivu na środek pola, a informacja o jego absencji w sparingu Liverpoolu z Monaco odbiła się szerokim echem, także ze względu na długotrwałe zainteresowanie Nerazzurrich pomocnikiem The Reds.
Jak informuje Corriere dello Sport, na razie są jednak kwestie, które spowalniają całą operację i wcale nie jest pewne, czy ostatecznie będzie przestrzeń, by ją zrealizować. Jedną z nich jest ewentualne odejście Kristjana Asllaniego, być może w ramach transakcji z udziałem Diaby’ego lub w innej formule.
- Albańczyk wciąż zalicza się do nadwyżki w środku pola, która uniemożliwia myślenie o kolejnych ruchach przychodzących. I to przede wszystkim o jednym. Bo Chivu nadal marzy o sprowadzeniu Curtisa Jonesa, wokół którego wczoraj narosło mnóstwo spekulacji z powodu problemu z biodrem, jaki wykluczył go z towarzyskiego meczu Liverpoolu z Monaco. Z tego, co słychać w siedzibie Interu, na horyzoncie nie widać jednak żadnych tak szybkich rozwinięć. Priorytet, jak już wspomniano, dotyczy teraz wyłącznie prawej flanki. Powód jest jasny: to jedyne wzmocnienie, które nie zależy od rynku wyjściowego.
Źródło: fcinternews.it

NerioCorsi







Reklama