Sucic: jestem zakochany w Interze i rywalizuję tylko z samym sobą

27 sierpnia 2026 | 18:04 Redaktor: NerioCorsi Kategoria:Wywiady4 min. czytania

Petar Sucic staje przed sezonem, który wielu widzi jako moment jego pełnej piłkarskiej eksplozji. Jeśli rzeczywiście do niej dojdzie, biorąc pod uwagę ogromną konkurencję w środku pola, Chorwat będzie mógł wreszcie powiedzieć, że należy do ścisłej międzynarodowej czołówki, dokładnie tak, jak od lat zapowiadał swoim potencjałem. Pomocnik Nerazzurrich udzielił obszernego wywiadu stacji Sky Sport.

W poprzednim sezonie Sucic strzelił cztery gole i zanotował cztery asysty. Nie był podstawowym zawodnikiem w każdym meczu, ale bardzo często pojawiał się na murawie. Jak sam przyznaje, w nowej kampanii patrzy przede wszystkim na dobro drużyny.

- Mój cel na ten sezon to pomóc drużynie w jak największym stopniu. Jeśli uda mi się strzelić więcej goli i zaliczyć więcej asyst, będę szczęśliwy, ale ostatecznie najważniejsze jest to, żeby zespół wygrywał. Jeśli będziemy zwyciężać częściej, to właśnie będzie mój najlepszy osobisty cel.

- Uważam, że możemy osiągnąć więcej i musimy osiągnąć więcej, bo jesteśmy Interem i musimy próbować wygrać wszystko. Nie tylko sprowadziliśmy lepszych piłkarzy, ale też grupa, która była tu wcześniej, zyskała kolejny rok doświadczenia. To pozwoli nam być jeszcze lepszymi.

W przerwie letniej wiele mówiło się o tym, jak utrzymać głód sukcesu po bardzo udanym sezonie. Padło więc pytanie o słowa trenera Cristiana Chivu, które miałyby szczególnie motywować zespół.

- Nic konkretnego. Myślę, że nie ma potrzeby, żeby trener mówił coś wyjątkowego. Wiemy, że gramy dla Interu i że każdy sezon to nowa szansa, aby wygrać jeszcze więcej. Zawsze chcemy czegoś więcej. W dniu, w którym stracę piłkarską „famię”, przestanę grać w piłkę.

Sucic nie ukrywa, jak wiele znaczy dla niego gra w barwach Nerazzurrich.

- Zakochałem się w klubie, w kibicach, we wszystkich ludziach, którzy tworzą tę społeczność. To jeden z największych klubów na świecie. Nie da się zrozumieć, co to znaczy, dopóki się tu nie trafi. Myślę, że to była najlepsza decyzja w moim życiu.

Chorwat został też zapytany o swojego rodaka, Modricia, który pozostał w Milanie, oraz o perspektywę kolejnych derbowych pojedynków.

- To bardzo ekscytujące. Uważam się za szczęściarza, bo mogę grać przeciwko niemu w klubie, a jednocześnie razem z nim w reprezentacji. To jeden z największych piłkarzy w historii Chorwacji i wspaniały człowiek.

W kadrze Interu jest wielu środkowych pomocników, a rywalizacja o miejsce w składzie jest niezwykle ostra. Dla Sucicia to jednak dodatkowy bodziec.

- Wiemy, że potrzebujemy dobrych zawodników, najlepszych na świecie, żeby wygrać scudetto, Puchar Włoch i spróbować zajść daleko w Lidze Mistrzów. Mamy znakomitą drużynę. Ja jestem taki, że nie czuję się w bezpośredniej rywalizacji z kimkolwiek. Po prostu staram się być każdego dnia lepszy niż dzień wcześniej. Rywalizuję tylko sam ze sobą.

W minionym sezonie Chorwat był wykorzystywany praktycznie na wszystkich pozycjach w drugiej linii. Jak sam ocenia, gdzie czuje się najlepiej i jak widzi swoją przyszłość, także w kontekście oczekiwań trenera, który chciałby widzieć go bardziej zaangażowanego w ofensywę?

- Myślę, że mogę grać na każdej pozycji w środku pola. Występy na różnych rolach dają mi więcej szans na grę. Trener nie prosił mnie o nic szczególnego. Jeśli będę mógł strzelać więcej goli, będę strzelał. Jeśli będę mógł zaliczyć asystę, zrobię to. Ale najważniejsze będzie zakończenie sezonu z trofeami w klubowej gablocie.

Dla Sucicia kluczowym doświadczeniem pozostaje udział w mundialu, który – jak podkreśla – mocno go ukształtował.

- To było naprawdę bardzo ważne. Wyniosłem stamtąd wiele pozytywnych rzeczy. Postaram się zrobić w Interze w tym sezonie to, co robiłem na mistrzostwach świata.

Źródło: fcinternews.it

Okulary ochronne odporne na zarysowania 4932478763 Milwaukee - kupisz na mspot.pl

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich