Inter 0-0 Genoa

7 marca 2010 | 20:32 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Relacje

Bezbramkowym remisem zakończył się przed momentem mecz Interu Mediolan z Genoą. Inter mimo znacznej przewagi w drugiej połowie nie zdołali zdobyć gola na wagę zwycięstwa, co dawałoby możliwość zwiększenia przewagi nad resztą stawki.

Dla Interu był to kolejny mecz z Jose Mourinho poza ławką rezerwowych. Portugalczyk zajął miejsce stojące w specjalnej loży z przeszklonymi pomieszczeniami. Jego piłkarze nie dali jednak powodów do satysfakcji w pierwszej połowie bowiem gra już od początku nie wyglądała najlepiej. Inter grał bardzo wolno w tempie plażowym, co jest zgoła inne od tego co oglądaliśmy w kilku poprzednich meczach gdzie Nerazzurri rzucali się na rywali od pierwszego gwizdka. Tym razem piłkarze mieli nadzieję na zdobywanie bramek najmniejszym nakładem sił. Okazało się, że aby pokonać bramkarze Genui należy się troszkę wysilić. Być może w pamięci naszych graczy pozostał pierwszy mecz w Genui, gdzie gładko wygraliśmy 5-0. Tym razem piłkarze Gasperiniego wypadli znacznie lepiej, starając się toczyć równorzędny bój z Interem na jego terenie.

Na ławce rezerwowych wylądował Samuel Eto'o, w jego miejsce od pierwszych minut zagrał Balotelli, który był bohaterem meczu z Udinese przed tygodniem. U jego boku zobaczyliśmy pewniaka na swojej pozycji: Diego Milto, a nieco cofnięty zagrał Pandev wpierany przez Sneijdera. Pierwsza połowa po bezbarwnej grze zakończyła się bezbramkowo.

Po zmianie stron Inter zaczął grać nieco lepiej, lecz wciąż nie była to gra godna Mistrzów Włoch. Nerazzurri bardzo męczyli się z przyjezdnymi, a czas upływał nieubłaganie. Jose Mourinho zmuszony był do kilku zmian. Z boiska zdjęty został Pandev, który zagrał swój najsłabszy mecz dla Interu odkąd przybył do Mediolanu, jego miejsce zajął Eto'o. Nie pograł sobie również Muntari, którego zastąpił Cordoba. Ghańczyk mimo iż grał bardzo słabo notując wiele strat i niecelnych podań był wielce niezadowolony ze zmiany i okazał swoją złość tuż za boiskiem, kiedy to lekko odepchnął jednego z członków ekipy Interu i powędrował prosto do szatni. Afrykańskiemu piłkarzowi należy się ostra reprymenda za swoje zachowanie, które zresztą nie jest pierwsze w jego wykonaniu.

Minuty upływały a na tablicy wyników wciąż widniał wynik 0-0. Inter w przeciwieństwie do pierwszej połowy zaczął stwarzać sobie groźne okazje, lecz mylili się napastnicy Interu przy wykończeniu tych sytuacji. Mylił się także sędzia, który popełnił kilka błędów jak niesłuszna żółta kartka dla Samuela eliminująca go z następnego meczu ligowego czy odgwizdanie spalonego w sytuacji, kiedy Diego Milito był znacznie przed linią spalonego i o pozycji spalonej nie mogło być mowy. Wówczas jednak Argentyńczyk do piłki i tak by nie doszedł, lecz gdyby podanie było celniejsze, znalazłby się sam na sam z bramkarzem. Nieporadnym Interem zdenerwowany był Jose Mourinho, który z trybun krzyczał do swoich piłkarzy. W końcówce na murawie pojawił się Quaresma, który miał kilka ciekawych akcji, lecz także on nie zdołał doprowadzić do zdobycia gola przez Inter.

Inter tracy punkty na własnym terenie z Genoą i na szczycie tabeli pozostaje status quo. W piątek podopieczni Mourinho jadą do Catanii na mecz z zespołem o tej samej nazwie.

Inter 0-0 Genoa

Inter: 12 Julio Cesar; 13 Maicon, 6 Lucio, 25 Samuel, 4 Zanetti; 5 Stankovic (7 Quaresma 75), 11 Muntari (2 Cordoba 58); 45 Balotelli, 10 Sneijder, 27 Pandev (9 Eto'o 58); 22 Milito.

pozostali na ławce: 1 Toldo, 17 Mariga, 23 Materazzi, 89 Arnautovic.

trener: José Mourinho.

Genoa: 32 Amelia; 15 Papastathopoulos, 26 Bocchetti, 24 Moretti; 7 Rossi, 77 Milanetto, 21 Zapater, 4 Criscito; 14 Sculli (6 Palacio 62), 19 Suazo (17 Jankovic 53; 10 Palladino 68), 20 Mesto.

ławka: 73 Scarpi, 5 Kharja, 28 Juric, 40 Tomovic.
trener: Gian Piero Gasperini.

sędzia: Luca Banti (Livorno).
kartki: Criscito 11, Samuel 51, Balotelli 45+4.

widzów: 51,795.

Źródło: inter.it

genoa 

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich