Inter 4-1 Bologna

15 stycznia 2011 | 20:10 Redaktor: Daniello Kategoria:Relacje

Kanonadę strzelecką mogliśmy obejrzeć dzisiejszego wieczoru po stronie Interu Mediolan. Interiści podejmowali u siebie Bolognę i chyba nikt nie miał wątpliwości kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku. Tak jak przewidywano podopieczni Leonardo pewnie pokonali przyjezdnych aż 4-1, a główne role tego wieczoru odegrali: Dejan Stankovic, Diego Milito i Samuel Eto'o.

Gospodarze rozpoczęli mecz, przynajmniej na ten moment w optymalnym zestawieniu. W bramce zastępujący Julio Cesara - Luca Castellazzi. Cordoba partnerujący Lucio na środku defensywy. Na lewej obronie Cristian Chivu. Rola trequartisty przypadła powracającemu po kontuzji Stankovicowi. Przed nim trener postanowił wystawić Samuela Eto'o i Diego Milito.

Spotkanie to było szczególne również dla Javiera Zanettiego, który stanął przed szansą pobicia rekordu ilości występów w Serie A, w barwach Interu, należącego do Giuseppe Bergomiego.

Pojedynek nieco żwawiej rozpoczęli gospodarze, którzy z minuty na minutę zaczęli stwarzać sobie coraz ciekawsze okazje podbramkowe. Swoje sytuacje mieli m.in. Milito po strzale z główki i Stankovic, szukający próby oddania strzału zza pola karnego. Wynik meczu otworzył właśnie Serb, który w 20 minucie wykorzystał świetne podanie Samuela Eto'o i w sytuacji jeden na jednego okazał się lepszy od przymierzanego do mediolańskiej drużyny bramkarza Emiliano Viviano.

Dziesięć minut później było już 2-0. Drogę do bramki Bolonii otworzył Thiago Motta. Brazylijczyk podał piłkę pod nogi Milito, który będąc nie najlepiej ustawiony zdołał minąć obrońcę rywali lekkim zwodem i uderzeniem lewą nogą podwyższył wynik spotkania. Chwilę później próbował Marco Di Vaio, jednak przytomnie zachował się Luca Castellazzi, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Do przerwy Inter prowadził dwoma bramkami.

Obydwa zespoły drugą połowę rozpoczęły w identycznych zestawieniach. Pierwszą ciekawą okazję w drugiej części zaprezentowała nam Bologna, za sprawą Marco Di Vaio. Najlepszy strzelec Rossoblu ponownie próbował zaskoczyć doświadczonego golkipera Nerazzurrich, lecz ten znów górował w starciu z napastnikiem gości. W 62 minucie padł trzeci gol. Piękną akcję rozpoczął Kameruńczyk Eto'o, który szybkimi prostymi sztuczkami technicznymi odwrócił uwagę rywali, błyskawiczne podanie do Milito i równie szybkie odegranie z piętki przez Argentyńczyka wystarczyły na rozklepanie defensywy przyjezdnych. 29 - letniemu Eto'o pozostało wykończyć tylko silną, precyzyjną bombą przepiękną dwójkową akcję głównych postaci tego wieczoru.

Czwarte, ostatnie trafienie po stronie gospodarzy miało miejsce na 19 minut przed końcem. Przed polem karnym Bolonii, doszło do przewinienia na Zanettim. Podyktowany przez sędzię rzut wolny wykorzystał znakomity w tym meczu Samuel Eto'o. As Interu precyzyjnie posłał futbolówkę pod samo okienko bramki Viviano. 25 - latkowi nie pozostało nic innego jak skapitulować. Honorowego gola dla Bolonii zdobył po dośrodkowaniu z rożnego Henry Gimenez. Była to ostatnia bramka tego wieczoru.



Inter - Bologna 4-1
Strzelcy: 20' Stankovic, 30' Milito, 62' st i 71 st Eto'o, 77 st Gimenez.

Inter: 12 Castellazzi, 13 Maicon, 6 Lucio, 2 Cordoba, 26 Chivu; 4 Zanetti (41' st 39 Santon), 19 Cambiasso, 8 Thiago Motta (23' st 17 Mariga); 5 Stankovic; 9 Eto'o (30' st 27 Pandev), 22 Milito.
Ławka: 21 Orlandoni, 15 Ranocchia, 23 Materazzi, 88 Biabiany.
Trener: Leonardo.

Bologna: 1 Viviano; 8 Garics, 6 Britos, 13 Portanova, 19 Rubin; 10 Ramirez (36' st 24 Buscè) , 15 Perez, 26 Mudingayi (5' st 20 Gimenez), 7 Della Rocca; 12 Ekdal (28' st 32 Casarini); 9 Di Vaio.
Ławka: 22 Lupatelli, 16 Esposito, 17 Radovanovic, 21 Cherubin.
Trener: Alberto Malesani.

Sędzia: Gabriele Gava.

Widzów: 52.724

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 0


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich