Palacio: Z Wesem jest łatwiej (wywiad)

30 lipca 2012 | 10:27 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Wywiady

Rodrigo Palacio jest jednym z lepiej prezentujących się piłkarzy Interu podczas letnich meczów sparingowych. Argentyńczyk swoim golem w 89 minucie uratował Interowi remis w meczu przeciwko Celtikowi. Oto zapis wywiadu z nowym napastnikiem zespołu Andrei Stramaccioniego.

To jest prawdziwy Palacio?
- Zawsze byłem sobą, dlaczego takie pytanie?

Na początku wyglądało, że jest ciężko. Nie tylko chodzi o strzelanie bramek.
- W pierwszych dniach w Pinzolo miałem niemal martwe nogi. To była  kwestia kondycji fizycznej.

Dyplomatyczna odpowiedź. Gra na swojej pozycji nie jest ważna?
- Nigdy nie ukrywałem, że jako drugi napastnik, bliski do środkowego napastnika, mam większą swobodę ruchu. Mogę dać z siebie więcej na tej pozycji.

Dzięki Bogu, że Sneijder wrócił i gotowy jest do gry?
- Oczywiście, choć nie dlatego że mogę grać na swojej pozycji.

Dlaczego więc?
- Cieszę się przede wszystkim, ponieważ z nim na boisku wszystko jest łatwiejsze. Sneijder to głowa drużyny, sprawia że każdy czuje się lepiej.

Łatwiej jest też Tobie strzelać bramki jak w Glasgow. Dlaczego mieliśmy inny Inter, kiedy Palacio pojawił się na murawie w drugiej połowie?
- Nie zmieniłem gry, to Inter zmienił swoją grę. Robimy postępy.

Dla Palacio mecze sparingowe były swego rodzaju tabu. Co się zmieniło?
- Ważny był występ w Troefo TIM. Nie tylko ze względu na gola. Czułem się tego wieczoru bardzo dobrze, strzeliłem gola przeciwko Milanowi. Mentalnie również czułem się bardzo dobrze.

Potem gol w Glasgow
- Prawdopodobnie najważniejszy jak do tej pory mój gol, z pośród trzech które tu zdobyłem.

Także dlatego, że zapobiegł porażce Interu? Pierwszej w czasie przygotowań?
- Oczywiście lepiej jest nie przegrywać, ale nie ma dramatu. Ważne jest widzieć postęp zespołu, w każdym meczu. W Glasgow mieliśmy ciężką pierwszą połowę, ale oglądanie tego meczu, pomoże nam dać kolejne kroki naprzód.

Będzie ciężko w czwartek w Splicie?
- Wiemy, że nie będzie to łatwe spotkanie.

Stadion w Splicie wydaje się być dość wrogi...
- Mam maksymalny szacunek, ale kiedy grałem mecz Copa Libertadores w Brazylii, nie dostałem tam żadnych kwiatów...

Źródło: La Gazzetta dello Sport

Polecane newsy

Komentarze: 1

domi

domi 30 lipca 2012 | 19:40   

Wszędzie mówią, że robią postępy, niech więc wygrają w czwartek z Hajdukiem. Wtedy będzie można mówić o postępach, co nie zmienia faktu, że cały czas mają się poprawiać.


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich