Inter - Hajduk w statystykach

12 sierpnia 2012 | 14:17 Redaktor: Przemysław Filus Kategoria:Publicystyka

Rewanżowe spotkanie przeciwko Hajdukowi Split dawno dobiegło końca, a emocje opadły wraz z końcowym gwizdkiem - czas na suche wnioski. O pierwszym oficjalnym meczu Nerazzurrich na Stadio Giuseppe Meazza można powiedzieć wiele gorzkich słów, bo co innego można rzec po porażce na własnym podwórku...

Andrea Stramaccioni nie był specjalnie szczęśliwy po meczu i dumnie głosi, że problemem był... wynik pierwszego meczu. Może to banalne, ale i prawdziwe. Gra nie wyglądała źle - ba, graliśmy piłką lepiej niż w poprzednim meczu. Piłkarze pozwolili sobie na zbyt dużą swobodę na boisku, a o wyniku zadecydowały indywidualne błędy. Ciut mniej zwichrowane celowniki kopaczy z Mediolanu i wynik mógłby być po naszej stronie.

 

Kibice tłumnie przybyli na stadion, skuszeni zapewne nie tylko ceną biletów (5-25 €), ale i drużyną, która jest głodna zwycięstw. Wynik 0-2 mówi sam za siebie, a kibice nagrodzili piłkarzy gwizdami. Przez kamery przemysłowe wypatrzony został nawet sam prezes Moratti, który przeszukał wzdłuż i wszerz swoją marynarkę i zapewne z nerwów odpalił znalezionego w niej papierosa.

      

Mówią, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Ową tezę olał włoski trener, może i słusznie - to ostatni dzwonek do przetestowania zawodników przed startem Serie A. Nerazzuri rozpoczęli grę taktyką 4-3-1-2, która raczej nie wykorzystała potencjału drużyny, a bez wątpienia jest on ogromny. W porównaniu do poprzedniego meczu Inter utrzymywał się przy piłce jeszcze dłużej - przez 62% czasu gry. Przy tym wymieniliśmy 553 podania oraz oddając 18 strzałów. Na ostatnie jedenaście minut do gry dołączył Matias Silvestre, a wraz z nim zmieniła się taktyka, na 3-5-2, która jest ostatnio modna na salonach calcio.


Samir Handanović
Zdecydowanie poprawił celność swych zagrań, czyżby zaglądał tutaj po radę? Szkoda wpuszczonych bramek. Poza rzutem karnym i fantastyczną bramką Vukovića solidnie ogarniał temat. Z pewnością gdyby nie Samir - bramek padłoby jeszcze kilka... Zagrał 95 minut.

Podania: 20/20 (Celność 100%)
Interwencje: 4
Ocena: 6

Jonathan
Utrzymał poziom z poprzedniego spotkania, spadła jednak celność jego zagrań. Możliwe, że tylko na chwilkę. Zagrał 95 minut.

Podania: 70/84 (Celność 83%)
Strzały: 0/1 (Celność 0%)
Przechwyty: 6
Ocena: 6

Andrea Ranocchia
Widać, że poczynił postępy w porównaniu z poprzednimi występami. Był pewny w swoich poczynaniach, obyło się bez głupich strat czy podań bez sensu. Zagrał 95 minut.

Podania: 52/55 (Celność 94%)
Przechwyty: 14
Faulowany: 2
Ocena: 6

Walter Samuel
Ofiara tego spotkania. Popełnił w tym meczu dwa faule - za pierwszy sędzia nagrodził go żółtym kartonikiem, a drugi kosztował utratę gola z jedenastu metrów. Kolejny błąd to nieupilnowanie zdobywcy drugiego gola. Po serii błędów ocknął się i grał jak należy. Zagrał 95 minut.

Podania: 74/82 (Celność 90%)
Przechwyty: 15
Fauli: 2
Ocena: 4

Ibrahima M'Baye
Debiut 17-latka w oficjalnym meczu. Z pewnością indywidualnie może go zaliczyć do udanych. Szczególnie udany był jeden z jego rajdów pod bramkę rywala. Zagrał 57 minut.

Podania: 31/35 (Celność 88%)
Przechwyty: 4
Faulowany: 1
Ocena: 6

Javier Zanetti
Kapitan jak zwykle w swoim stylu. Szkoda, że partnerzy z boiska raczej pomijali go przy wyborze w adresowaniu podań. Zagrał 95 minut.

Podania: 37/39 (Celność 94%)
Przechwyty: 6
Straty: 1
Fauli: 1
Faulowany: 1
Ocena: 7

Esteban Cambiasso
Rozgrywał perfekcyjnie, z precyzją chirurga. Z pewnością jego najlepszy mecz w ciągu ostatnich kilku miesięcy, pomimo iż nieco biernie w defensywie. Zagrał 95 minut.

Podania: 61/61 (Celność 100%)
Przechwyty: 6
Fauli: 1
Ocena: 7

Fredy Guarin
Praktycznie skopiował swój poprzedni występ. Nadal niecelnie uderza na bramkę, może jakiś trening strzelecki? Zagrał 95 minut.

Podania: 76/85 (Celność 89%)
Strzały: 1/3 (Celność 33%)
Przechwyty: 5
Straty: 2
Faulowany: 2
Ocena: 6

Wesley Sneijder
Wziął na siebie większy ciężar gry niż ostatnio, jednak wciąż to nie to, czego można się spodziewać po zazwyczaj błyskotliwym Holendrze. Zagrał 86 minut.

Podania: 58/71 (Celność 81%)
Strzały: 1/4 (Celność 25%)
Przechwyty: 5
Straty: 1
Faulowany: 1
Ocena: 6

Philippe Coutinho
Bardzo aktywny w odbiorze. W kreacji akcji ofensywnych także. Miał kilka wyśmienitych sytuacji, a ta z 25 minuty powinna zakończyć się golem. Zagrał 65 minut.

Podania: 21/25 (Celność 84%)
Strzały: 1/5 (Celność 20%)
Przechwyty: 10
Straty: 4
Faulowany: 1
Ocena: 6

Diego Milito
Cień samego siebie. Taka ilość strat i niecelnych strzałów raczej nie powinna mu się zdarzyć. To już szósty mecz bez gola z rzędu. Zagrał 95 minut.

Podania: 17/20 (Celność 85%)
Srzały: 0/3 (Celność 0%)
Przechwyty: 2
Straty: 6
Faulowany: 4
Na spalonym: 1
Ocena: 3

Zmiennicy:

Yuto Nagatomo
Gdy wszedł na boisko, nieco rozbujał lewą stronę Interu. Zagrał na dobrym poziomie 40 minut.

Podania: 23/25 (Celność 92%)
Strzały: 1/1 (Celność 100%)
Przechwyty: 4
Straty: 2
Ocena: 6 

Samuele Longo
Nie przypomina siebie z gry w Primaverze. Kompletnie niewidoczny i bezproduktywny. Na dodatek zmarnował wyśmienite podanie Sneijdera. Należałoby się zastanowić nad ograniem zawodnika w innym klubie. Zagrał 32 minuty.

Podania: 3/5 (Celność 60%)
Strzały: 1/1 (Celność 100%)
Straty: 4
Fauli: 2
Faulowany: 1
Na spalonym: 1
Ocena: 3

Matias Silvestre
Cięzko cokolwiek powiedzieć o jego grze przez 11 minut. Nie zabłysnął, nie popełnił żadnego rażącego błędu.

Podania: 10/11 (Celność 90%)
Przechwyty: 3
Ocena: 6

Najważniejsze że awansowaliśmy - powiedział trener Stramaccioni po meczu i ciężko nie przyznać mu racji. Z zaliczki 0-3 nie pozostało prawie nic... Miejmy nadzieję, że drużyna wyciągnie wnioski z tej porażki, a szkoła skutecznego futbolu od chorwackiej ekipy zaprocentuje w przyszłości.

Podania: 553/593 (Celność 93%)
Strzały: 5/18 (Celność 27%)
Przechwyty: 80
Straty: 20
Ocena całego zespołu: 5

Źródło: własne

Komentarze: 7

InterForEver!

InterForEver! 12 sierpnia 2012 | 15:45   

Dobry artykuł. Zawiedli troche Milito, Wes i Samuel, ale dobrze że awansowaliśmy. : )

Internazionalista

Internazionalista 12 sierpnia 2012 | 18:58   

nie wiem za co ranocchia 6, ktory dal sie ogrywac przez napastnikow jak tyczka na treningach, coutinho z wesem oprocz kilku akcji ze soba nie grali kompletnie nic, zanetti robi wiatr rajdami by potem zepsuc podanie, a za takie cos kazdy cisnie nagatomo, ale na javiera przeciez zlego slowa nie mozna powiedziec ;) kazdy zagral bardzo slabo, bez woli walki, motywacji, po pierwszym meczu odbila im palma i o maly wlos za to nie zaplacili, szkoda ze hajduk nie wbil na 3-0 bo potem raczej bysmy odpadli

Przemysław Filus

Przemysław Filus 12 sierpnia 2012 | 21:15   

"Ile ludzi, tyle opinii". Niech ta sentencja nam przyświeca... =) Gdyby Milito, Coutinho, Sneijder czy choćby Guarin wykorzystali chociaż część swoich sytuacji - wciąż narzekający kibice zupełnie w innym tonie wypowiadaliby się o Nerazzurrich. Trzeba być skuteczną drużyną, nad tym trzeba pracować. W końcu strzelać bramki to klucz do zwycięstwa.

FReeFonix

FReeFonix 13 sierpnia 2012 | 10:23   

Świetny artykuł Przemku. Coutinho zepsuł jedną setkę, ale i tak ma potencjał, oby go nie zmarnował. Nasza obrona zachowała się biernie przy 2 bramce Hajduka i taki był efekt, że musieliśmy się męczyć przez ostatnie minuty, aby nie stracić kolejnej bramki. Oby nie było takich wpadek w 4 rundzie.

scudetto

scudetto 13 sierpnia 2012 | 15:47   

te niewykorzystane sytuacje

VVujek

VVujek 13 sierpnia 2012 | 19:10   

Świetny artykuł dobrze by było,aby po każdym meczu były takie same :D jedn rzecz mi nie pasuje-Cambiasso zero niecelnych podań ?? z tego co pamiętam to miał niecelne podania w pierwszej połowie.

Przemysław Filus

Przemysław Filus 13 sierpnia 2012 | 19:16   

Wydaje Ci się. Wszystkie jego podania były celne, ale zdecydowana większość tych podań to proste wybory - zatem nie było problemów z celnością. =)


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich