Moratti po spotkaniu zarządu

28 września 2012 | 11:02 Redaktor: Paweł Świnarski Kategoria:Wywiady

Po wczorajszym spotkaniu zarządu, Prezydent Massimo Moratti udzielił wywiadu. Oto co mówił.

Panie Prezydencie, Chińczycy są już oficjalnie w zarządzie?
- To nie był ważny temat dzisiejszego spotkania. Nie ma nic oficjalnego, zostało kilka rzeczy do sformalizowania.

Nic na temat stadionu?
- Rozmawialiśmy o tym, o tym jak się mają sprawy w tej chwili, o meczu z Chievo, planach na przyszłość, akademii. Wszystko w sposób nie formalny, ponieważ członkowie naszego zarządu są tutaj od dawna.

Widać było wiele zrelaksowanych twarzy. Jest entuzjazm?
- Definitywnie. Ważniejsze jednak by był entuzjazm w zespole. My jesteśmy tutaj po to, by im pomóc.

Jeśli mówimy o cyfrach, to jaka cyfra byłaby idealną dla obrony?
- Każda cyfra jest dobra, jeśli system pracuje. Najważniejsze jest dopasować ją do piłkarzy i trenera, co sprawi że będą pewni siebie i będzie to dawać dobry efekt na boisku. To nie jest tak, że jest jedna taktyka i wszystkie inne są nieważne. Wszystko zależy od piłkarzy, których masz w danym momencie. W obecnej chwili to dobre rozwiązanie.

Kto zyskał bardziej na wymianie Pazzini-Cassano?
- Obaj mają po trzy gole, więc sprawy mają się dobrze. Cassano wiele nam daje, nie tylko w kwestii piłkarskiej, ale również kontaktach z trenerem i piłkarzami. To nie jest niespodzianką. Jesteśmy zadowoleni, to więcej niż piłkarz, to indywidualność która jest bardzo przydatna dla nas, zwłaszcza teraz.

Mówił Pan, że nie może już Pan kupować piłkarzy za 20 milionów euro, a przy pozyskaniu nowego wsparcia, będzie lepiej , choć nie aż tak dobrze jak za czasów, kiedy kupowany był Vieri?
- Mam nadzieję, że nie wrócimy do czasów, kiedy kupowaliśmy Vieriego, ponieważ wszystko co wtedy zrobiliśmy było złe. Tak, będą pewne ulepszenia, w swoim czasie. Jedną kwestią jest operowanie na rynku transferowym łatwiej, drugą sprawienie by klub działał efektywnie. Nie można prowadzić klubu nie zwracając uwagi na aspekty finansowe.

Przyjdzie piłkarz zimą, albo dwóch?
- Czy nie powiedziałem czegoś odwrotnego? (śmiech). Niezależnie od środków jakie masz do dyspozycji, to jeśli nie wierzysz w to co masz, trudno uwierzyć w to czego nie masz. Myślę, że to co mamy, jest warte wiele, ale musimy utrzymać wzrost tej wartości. Mamy akademię młodzieży, która dostarczyła i nadal dostarcza nam dobrej jakości piłkarzy. Tak więc pracujemy, tak pracują kluby w innych krajach.

Który klub może być przykładem?
- Każdy klub ma swój własny model. Wierzymy w to co zostało zrobione z naszą akademią, że to coś na co inne kluby mogą patrzeć jako przykład. Doprowadziliśmy akademię do punktu, w którym jest sukces, także pod względem wyników, ale przede wszystkim pod względem jakości piłkarzy w każdym wieku. Nie musimy więc nikogo naśladować, ponieważ robimy to dobrze. Ważne jest jednak, by jak najwięcej tych piłkarzy stało się częścią pierwszej drużyny, pomóc im połączyć się z klubem i zrozumieć, że zasługują na szansę. To standard np. w klubach angielskich. Mamy szczęście, że mamy młodego trenera, który wie i rozumie te sprawy, które trzeba robić krok po kroku.

Spotkanie Montelli i Stramaccioniego Pana ekscytuje?
- To są przyjaciele. Montella ma oczywiście większe doświadczenie, ponieważ pracuje dwa lata dłużej. Nasz trener jest bardzo inteligentnym człowiekiem i wierzę, że wykorzysta to. Zobaczymy jak będzie.

Co na temat debaty pomiędzy Marchionne i Della Valle, Juventusem i Fiorentiną?
- Grali ze sobą mecz i był remis..

Fiorentina jest najgorszym rywalem, z którym można obecnie zagrać?
- Myślę, że są najlepszym zespołem jaki widziałem. Grali świetny mecz przeciwko Juve, i bez wątpienia będą dla nas trudnym rywalem. To będzie nie lada wyzwanie, ale nie można odkładać rzeczy na później, na kiedy będziesz gotowy. Mecz jest teraz i musimy zagrać dobrze.

Dobrze, że gamy derby na wyjeździe?
- Ma Pan na myśli, że ponieważ Milan gra jako gospodarz? Miejmy nadzieję, że to przyniesie szczęście, skoro Pan o tym mówi.

Zaczął Pan się przygotowywać do zakazu palenia na stadionach, który wejdzie w życie w przyszłym roku?
- Kiedy jeździłem za granicę, gdzie takie zakazy były, nawet nie myślałem o paleniu na stadionie. Jeśli nie będę mógł, nie będę palił (śmieje się).

Źródło: inter.it

Polecane newsy

Komentarze: 2

Piotrekfci

Piotrekfci 28 września 2012 | 12:34   

dużo mówi o młodzieży i że trzeba im dawać szanse ale jakoś tego nie widać --- oby się nie zmarnowali tacy ludzie jak Longo,Livaja,Bessa,Crisetiq, Caldirola i paru innych -- wprowadzać ich do pierwszej druzyny i za 2-3-4 lata powinni być tak ważni dla pierwszej druzyny jak teraz dla primavery -- bo radzą sobie świetnie i oby tak dalej !!! Forza

Piotrekfci

Piotrekfci 28 września 2012 | 12:38   

bo z tego co narazie widac to wolą już sprawdzonych grajków z zagranicy, którzy nie rzadko grają gorzej niż chcąca grać i się pokazać młodzież np Livaja - świetny mecz w LE --- Juan też gra świetnie i licze, że już zadomowi się razem z Ranocchią na środku obrony na lata


Reklama

Reklama

Piłkarze urodzeni dziś

  zobacz wszystkich