Dni w serwisie
Komentarzy
Atalanta twardo stawia warunki za Palestrę: Inter musi zapłacić 60 mln 12 czerwca 2026 | 09:37
Wygląda na to, że pewnie prędzej PSG sprzedało by do Interu Hakimiego niż Atalanta Palestrę, który zagrał raptem jeden sezon na poważnym poziomie. Wyceniając piłkarzy w taki sposób, to Zalewskiego Inter powinien do Atalanty sprzedać za jakieś 30 mln. Szkoda jednak tego Dumfriesa, bo wielu dostępnych alternatyw teraz nie ma.
Dumfries odchodzi z Interu do Realu Madryt. Porozumienie dopięte 3 czerwca 2026 | 12:53
Cóż powiedzieć, poza podziękowaniami dla samego zawodnika, który śmiało można stwierdzić, że był jedną z kluczowych postaci w Interze odkąd do niego trafił. Chyba tylko tyle, że szkoda że ta klauzula była tak niska w stosunku do jakości zawodnika. Atalanta winduje ceny za swoich piłkarzy do niebotycznych kwot, Hojlund, rok temu Lookman, teraz Palestra. Negocjacje trwają miesiącami i zawsze uzyskują wysokie kwoty odstępnego. Inter natomiast jak sprzedaje, to wielkich negocjacji nie ma, Zalewski za 12 mln, Dumfries 20. Co do Holendra, to warto przypomnieć jego wkład w wyeliminowanie Barcelony z CL lub wielki wkład w Scudetto w tym sezonie. Szczególnie mam tu na myśli mecz w Como, gdzie zdobył dwie bramki i zagwarantował 3 punkty, które praktycznie przypieczętowały mistrzostwo Interu. Co teraz? Oby udało się zakupić tego Palestrę, który oczywiście nie gwarantuje takiej jakości, ale przynajmniej jest perspektywicznym zawodnikiem i być może okaże się wzmocnieniem po Denzelu.
INTER ZDOBYWCĄ PUCHARU WŁOCH!!! 14 maja 2026 | 08:33
Wielkie gratulacje dla zespołu i oczywiście dla trenera, w którego wielu (włącznie ze mną) wątpiło. Chivu pokazał jednak, że pomimo wpadek i wydawało by się początków kryzysów, potrafi je bardzo szybko zażegnać. Być może jest to spowodowane tym, że Inter miał miesiąc kiepskiej gry, jak zdarzało się u Inzaghiego np. Oby latem zarząd się postarał i dał mu na przyszły sezon jeszcze mocniejszą kadrę, a kto wie co będzie dalej :) FORZA INTER!
Thuram i Dumfries dają zwycięstwo w szalonym meczu: Como 3-4 Inter 13 kwietnia 2026 | 15:55
Wiadomo, że wczoraj nie wszystko było idealnie, ale co najważniejsze to przy porażce Milanu i remisie Napoli, Inter zwycięstwem na trudnym terenie w Como, bardzo mocno przybliżył się do Scudetto i teraz to już zdecydowanie musiała by wydarzyć się tragiczna passa, aby tego Scudetto nie zdobył. Dumfries i Thuram zdecydowanie zawodnikami meczu, chociaż tym razem w końcu i Barella przyczynił się do korzystnego wyniku. Dobrze, że wobec problemów Lautaro, chociaż Thuram wrócił do gry, bo bez napastników wygrywać się nie da, a młodzi widać, że jeszcze nie dojeżdżają poziomem do pierwszej 11.
Czwarty kolejny mecz bez zwyciętwa: Fiorentina 1-1 Inter 23 marca 2026 | 11:07
Jedyny sposób w jaki Inter może ten fotel lidera dowieźć do końca, to słabość pozostałych rywali i nadzieja na ich wpadki. No ale gdyby trafił się zespół, który do końca rozgrywek będzie grał równo i punktował co kolejkę, a tego wykluczyć nie można na 100%, to śmiem twierdzić, że Inter tego mistrzostwa jednak nie zdobędzie, bo mentalnie już widać, że zawodnicy są już chyba na wakacjach. Obawiałem się właśnie, że ta porażka w derbach z Milanem może ten zespół pozbawić morale (dodając do tego wcześniejszą kompromitację w lidze mistrzów). Milan myślę że wpadki jeszcze będzie miał, ale jest jeszcze Napoli z 7 pkt stratą, a jak wrócą u nich wszyscy kontuzjowani to kto wie czy nie zaczną wszystkiego wygrywać, choćby minimalnie jak teraz w weekend. Trzeba również mieć na uwadze to, że bilans meczów z Milanem i Napoli Inter ma w tym sezonie niekorzystny, co też może mieć znaczenie w końcowym układzie tabeli.
Co do wczorajszego meczu...aż żal na to patrzeć, szczególnie w drugiej połowie. Po tym jak przez większą część sezonu Inter grał przyjemnie dla oka i co najważniejsze skutecznie, tak teraz gra wygląda dramatycznie. W drugiej połowie było kwestią czasu kiedy bramka dla Fiorentiny w końcu padnie i całe szczęście, że padła tylko jedna, bo byli zdecydowanie lepsi. Po przerwie reprezentacyjnej mecz z Romą u siebie i Como na wyjeździe. Bardzo ciężkie mecze, szczególnie Como będzie chciało zrewanżować się za wysoką porażkę na San Siro. W dalszej części sezonu wyjazdy do Rzymu i Bolonii również nie napawają optymizmem. Patrząc na kalendarz to chyba Napoli ma na papierze najłatwiejszy i to chyba oni będą największym zagrożeniem w walce o Scudetto. No chyba że w kolejnej rundzie Milan im te zamiary ukróci.
Kolejne Derby dla Milanu: Milan 1-0 Inter 9 marca 2026 | 12:08
Cóż powiedzieć po tym meczu, chyba jedynie tylko to, że wygrana (rzutem na taśmę w ostatniej minucie) z grającym całą drugą połowę Juventusem, była tylko wyjątkiem potwierdzającym regułę, że obecny Inter nie potrafi grać z zespołami z czołówki. Oczywiście nie powoduje to od razu utraty szansy na mistrzostwo, bo ze słabszymi rywalami udało się wypracować margines błędu, który jeszcze pomimo wczorajszej porażki pozostał, ale zmniejszył się i z pewnością pozostałe zespoły poczuły że mogą jeszcze powalczyć o Scudetto (myślę że gdyby wczoraj Inter wygrał, to pozostali raczej wiedzieliby że walczą o 2 miejsce). O ile w tym sezonie, pomimo tych złych wyników z czołówką, okoliczności są na tyle sprzyjające, że Inter może to mistrzostwo wygrać, to w kolejnym sezonie wystarczy że któryś zespół będzie grał solidnie jak Napoli i szanse na Scudetto znacznie spadną. W tym sezonie np. Napoli miało sporo pecha, bo cały trzon zespołu wypadał przez kontuzje (Lukaku, De Bruyne, Anguissa, ostatnio McTominay, Di Lorenzo), gdyby nie to, pewnie to oni byliby dzisiaj na fotelu lidera. Juventus w trakcie sezonu zmienił trenera, Spaletti robi tam dobrą robotę i w kolejnym sezonie pewnie będą mocnym kandydatem do walki o mistrza. Allegri pokazuje co znaczy dobry fachowiec na ławce, Milan pomimo znacznych zmian w kadrze gra bardzo solidnie i kto wie co się wydarzy dalej, przy odrobinie pomocy ze strony Interu (wczoraj już był pierwszy etap tej pomocy w przywróceniu Milanowi wiary w Scudetto) mogą jeszcze odrobić straty. Kalendarz Interu wcale nie jest taki łatwy, wyjazdy do Fiorentiny, Como, Torino, Lazio i Bolonii, mecze u siebie z Atalantą i Romą, tutaj z pewnością jeszcze przytrafią się wpadki i te 7 punktów w 10 kolejkach może okazać się jeszcze zbyt małym handicapem....i pomyśleć, że mogło zamiast 7 punktów przewagi być 13...wczorajszy mecz był tym z gatunku o 6 punktów i niestety Inter zawiódł po całości.
Beznadziejna pomoc, każdy który wczoraj zagrał, poza Zielińskim, był fatalny. Na Barelle i to jego wymachiwanie łapami i krzywienie się już nawet komentatorzy zwracają uwagę. Co się z nim porobiło w tym sezonie to jakaś porażka. Te głupie reakcje to coś co było już od dawna widać, ale w poprzednich sezonach poza tym, zdarzały mu się też dobre albo bardzo dobre mecze, teraz takich już od dawna nie ma, regres po całej linii.
Bony i Pio, kompletnie nic nie pokazali i nic nie dali drużynie. Obrońcy Milanu ich zjedli. Wczoraj przydałby się z przodu taki Thuram w formie (ciężko wrócić wspomnieniami w tak odległe czasy kiedy tą formę miał) albo Martinez, który nawet jak jest niewidoczny, to potrafi coś z niczego zrobić, dużo walczy, cofa się.
Oczywiście można mieć pretensje do sędziego, że gwizdnął niewiadomo w jakim celu przy bramce w ostatniej minucie, że później nie odgwizdał karnego po ewidentnej ręce Ricchiego (po co jest ten var?). Tak czy inaczej ten mecz kolejny raz pokazał jak niewiele trzeba, aby zneutralizować Inter. Mając defensywę na dobrym poziomie, a Milan ma aktualnie na bardzo dobrym, wystarczy strzelić bramkę i później skutecznie się bronić przed do bólu schematycznie atakującym Interze i o końcowy sukces już wtedy nie jest trudno.
No cóż, w dalszym ciągu jest duża szansa na mistrzostwo i mam nadzieję, że Inter jakoś dowiezie to do końca. Mimo wszystko niesmak i to bardzo duży pozostanie, bo tych nieudanych dwumeczach z Milanem, Napoli i mimo wszystko Juventusem.
Inter odpadł z rozgrywek Ligi Mistrzów: porażka na Meazza z Bodø/Glimt (relacja) 25 lutego 2026 | 10:29
Jak to mówią, na tym etapie nie ma już słabych drużyn...teraz można skupić się na Serie A. Tyle, że w tym momencie dla Chivu to skupienie na Serie A, to być albo nie być, bo jeżeli przewaga 10 punktów nad drugim w tabeli Milanem i jeszcze większa nad pozostałymi zespołami zostanie roztrwoniona w tych pozostałych 12 kolejkach, to wtedy sezon będzie można uznać za całkowicie kompromitujący. Na ten moment kompromitujące oczywiście jest odpadnięcie z zespołem z dalekiej Norwegii, a jeszcze bardziej jego styl i dwie porażki.
Kolejny raz widać, że w tym sezonie pomoc w konfiguracji takiej jak poprzednio, to nie jest dobre wyjście. Barella w tym sezonie jest wręcz fatalny, podobnie jak Frattesi (jeżeli już powącha murawę). Tak więc obok najlepiej prezentującego się w tym roku pomocnika, w osobie Zielińskiego, wychodzi dwóch zawodników, którzy zawodzą po całej linii w niemal każdym meczu w którym grają, no to efekt przychodzi bardzo szybko. Dodać do tego fatalnego w ostatnim czasie Thurama i przy wybieganym i walczącym Bodo, można było spodziewać się że może dojść do tej kompromitacji. Jednak trener miał chyba na to wszystko inne spojrzenie, niestety. Myślę, że o tryumf końcowy w LM byłoby bardzo ciężko w tym sezonie, biorąc pod uwagę że priorytetem jest Scudetto, a na komplet raczej w dalszym ciągu Inter jest za słaby kadrowo. Ale warto było mimo wszystko dojść jak najdalej, aby zarobić jak najwięcej i pod tym względem ta porażka jest bardzo bolesna. Przypomina mi się od razu odpadnięcie Interu z eliminacji LM z Helsingborgiem sprzed wielu lat...
Co do słabości Serie A...w ostatnich 3 finałach LM, dwa razy grał Inter, poza tym dobre wyniki w ostatnich latach w pucharach notowała też Atalanta (końcowy tryumf) czy Fiorentina. Wiadomo, że zespoły Serie A nie dysponują takimi finansami jak zespoły z Premier League, Real, Barcelona czy arabskie drużyny europejskie (jak PSG), ale mimo wszystko nie ma co mówić że to równa pochyła w dół.
Tak czy inaczej, oby teraz tylko zły wynik z Bodo nie przełożył się na jakąś blokadę w Serie A i ten sezon może być jeszcze nie taki najgorszy. Bo chyba jeżeli wygrają Scudetto i może dorzucą do tego puchar Włoch, to nikt płakał nie będzie, bo przed sezonem każdy bo to brał w ciemno (w trakcie sezonu po serii porażek z czołówką tym bardziej).

































