Jose Mourinho podczas jednej z konferencji prasowych, wypowiedział się na temat przejęcia 70% udziałów Interu przez Ericka Thohira:
- Rozmawiałem z Prezydentem Morattim w tym tygodniu. Rozmawialiśmy telefonicznie i powiedziałem mu, że zrobił wystarczająco dużo dla Interu, ta rodzina zrobiła wystarczająco dużo dla Interu, więc może czuć się wolny i móc zrobić wszystko co chce w tym momencie. On był Interem, jego rodzina była Interem, a Inter stał się tym czym jest, dzięki rodzinie Morattich. Nie ma żadnych wątpliwości co do tego. Więc on ma rację mówiąc, że już wystarczy i odchodzi, ale on nie sprzedał tych 70% udziałów w ciągu dwóch dni, chciał oddać klub w dobre ręce. Zajęło to sporo czasu, myślał o tym dużo, nie była to decyzja czysto biznesowa, że ktoś mówi, że dasz mi tyle milionów euro, a ja tobie dam 70% udziałów w klubie. Nie, nie było tak. Chciał gwarancji zaangażowania, gwarancji dla przyszłości klubu, chciał gwarancji, że zawsze ktoś z rodziny Morattich będzie ich reprezentował w zarządzie klubu, więc nie jest to pożegnanie na zawsze, tylko podjęcie w jego opinii najlepszej decyzji, biorąc pod uwagę ekonomiczny punkt widzenia, by ponownie wznieść klub we właściwe miejsce. Dla mnie jako osoby na zawsze połączonej z Interem, jestem całkiem przekonany że Pan Moratti podjął właściwą dla klubu decyzję.
Źródło: football-italia.net
Dyskusja
Komentarze 3
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Dla TSO na 100% lepiej, bd kaska i- bd transfery - bd Mou w Interze:d
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
piwo dla Mourinho --- wierze, że jeszcze do nas wróci i znów będziemy na szczycie -- Mazzarri jest podobny ale Mourinho potrafi mocniej ściskać ich jaja bo bez tego nasi są leniami !!! trzeba cały czas ich zachęcać do gry -- z drugiej zaś strony Mourinho miał nieporównywalnie lepszy skłaD od tego jaki ma Mazzarri - obrona bez Campy leży i kwiczy --- mus chyba kupić kogoś na środek bo te banalne błędy aż kują w oczy
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?